26 sierpnia (to Międzynarodowy Dzień Psa) Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów złożyła w Urzędzie Miasta "wniosek o przygotowanie i przedłożenie Radzie Miasta Lubartów projektu uchwały zmieniającej zasady korzystania z Cmentarza Komunalnego w Lubartowie".
Wniosek do Urzędu Miasta
- W załączeniu przekazujemy wniosek Fundacji Miasto Obywatelskie Lubartów dotyczący podjęcia działań zmierzających do usunięcia z obowiązującycy zasad korzystania z Cmentarza Komunalnego w Lubartowie generalnego zakazu wprowadzania zwierząt. Wniosek został przygotowany w związku z aktualnym stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich, orzecznictwem sądów administracyjnych oraz analogicznymi działaniami podejmowanymi wobec regulacji obowiązujących w innych miastach - pisze Fundacja MOL.
Fundacja MOL: Dlaczego pies nie miałby przystanąć przy grobie swojego pana?
W obszernym wpisie na facebooku MOL wyjaśnia motywy złożenia wniosku.
- Data jest po prostu dobrą okazją, żeby powiedzieć coś, co wydaje nam się dość oczywiste: pies jest dla wielu ludzi kimś znacznie więcej niż zwierzęciem trzymanym w domu. Jest towarzyszem codzienności, częścią rodziny, świadkiem dobrych i trudnych lat.
Czasem pierwszy odchodzi pies. Czasem pierwszy odchodzi jego człowiek. I wtedy naprawdę trudno znaleźć przekonujący powód, dla którego spokojnie prowadzony pies nie miałby móc przystanąć razem z rodziną przy grobie człowieka, z którym przez lata łączyła go silna więź.
Cmentarz jest miejscem szczególnym. Wymaga ciszy, szacunku i odpowiedzialnego zachowania. Ale właśnie zachowanie, a nie sam fakt obecności zwierzęcia, powinno być tutaj miarą. Odpowiedzialny właściciel ma obowiązek panować nad swoim psem i po nim posprzątać - tak samo jak w innych przestrzeniach wspólnych.
Argument, że całkowity zakaz jest potrzebny ze względu na możliwość zanieczyszczania terenu cmentarza, również nas nie przekonuje. Cmentarz nie jest przestrzenią szczelnie odizolowaną od przyrody. Wchodzą na niego ptaki, koty, kuny, jeże i inne dzikie zwierzęta. Nie pytają zarządcy o zgodę i nie stosują się do regulaminu. Ich obecności nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować.
Tym bardziej trudno uznać, że problemem samym w sobie jest obecność psa prowadzonego przez człowieka, który za jego zachowanie odpowiada. I jest w tym jeszcze coś bardziej zasadniczego.
Czy naprawdę na cmentarzu mile widziane mają być przede wszystkim kamień, plastikowe kwiaty i elektryczne znicze, a żywe zwierzę, które przez kilkanaście lat było częścią życia pochowanego tam człowieka, ma zatrzymać się przed bramą?
Cmentarz nie jest cmentarzyskiem robotów. Jest miejscem pamięci o ludziach. O ich życiu, rodzinach, relacjach i więziach. A czasem częścią tych więzi był także pies - pisze Fundacja MOL.
Zdania na temat wprowadzania psów na cmentarze są podzielone. Są osoby, które spacerują tam ze swoimi czworonogami. Są też przeciwnicy psich spacerów po cmentarzach. Społecznik Jerzy Tracz opiekujący się kirkutem - żydowskim cmentarzem przy ul. Cichej uważa wprowadzanie psów za naruszenie powagi miejsca spoczynku. Umieścił na kirkucie napisy "Zakaz wprowadzania psów".
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.