Szymon Osowski to prawnik, działacz Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Należą do niej organizacje społeczne, które pilnują działań władzy. Do sieci należy m.in. Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów.
Sieć spiera się z burmistrzem Ośna Lubuskiego, który twierdzi, że jedna z działaczek Stowarzyszenia Leubuzzi „przyjęła za punkt honoru masowe składanie kolejnych wniosków” o informację publiczną. Członkowie sieci stanęli po stronie działaczki i pod koniec ubiegłego roku zorganizowali pokojowy protest pod Urzędem Miasta,
- Szymon Osowski wykonał zmywalnym sprayem kredowym napis „Nie lekceważ prawa do jawności #Zajawka". Został za to spisany przez policję, a teraz wyrokiem nakazowym sądu - ukarany grzywną - opisuje zdarzenie Sieć Obywatelska - Watchdog Polska.
Sam Szymon Osowski w wypowiedziach dla mediów określa wyrok jako absurdalny (chociaż grzywna jest niska, wynosi zaledwie 200 zł).
Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów postanowiła wyrazić poparcie dla ukaranego działacza. Na placu przed ratuszem Elżbieta Wąs i Anna Gryta napisały kredą:
- Nie zgadzamy się z karaniem obywateli za pokojowe wyrażanie sprzeciwu wobec działań władzy. Dlatego postanowiliśmy w symboliczny sposób okazać solidarność z Szymonem Osowskim z Sieć Obywatelska - Watchdog Polska, ukaranym za wykonanie zmywalnego napisu kredowym sprayem podczas protestu w obronie prawa do informacji publicznej (...)
Nasz napis:
„# Solidarni z Szymonem Osowskim”
to wyraz przekonania, że korzystanie z wolności słowa oraz upominanie się o jawność życia publicznego nie powinno prowadzić do represjonowania osób angażujących się społecznie.
Prawo do informacji publicznej nie jest przywilejem. Jest konstytucyjnym prawem każdego obywatela i jednym z podstawowych narzędzi społecznej kontroli władzy. Tak samo pokojowy protest i wyrażanie opinii w przestrzeni publicznej stanowią fundament demokratycznego państwa.
Jeżeli dziś karze się osobę za zmywalny napis wykonany podczas pokojowej manifestacji, jutro granica dopuszczalnej krytyki może zostać przesunięta jeszcze dalej. Nie chcemy państwa, w którym obywatele zaczynają zastanawiać się, czy za okazanie solidarności lub publiczne wyrażenie sprzeciwu spotkają ich konsekwencje - piszą działaczki na facebookowej stronie MOL.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.