Reklama

Reklama

W II LO w Lubartowie o górach Maroka. Spotkanie online z uczestnikiem górskiej wyprawy

Opublikowano: 7 stycznia 2021 08:59
Autor: Jolanta Pilsak, kl. II i

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W grudniu odbyło się 12. spotkanie z cyklu „Góry to fascynujące laboratorium”, zorganizowane przez opiekunów SKKT "Azymut" dla miłośników gór z II Liceum Ogólnokształcącego im. Piotra Firleja w Lubartowie.

Reklama

 

Warsztaty online poprowadził Bartłomiej Bednarczyk - pasjonat gór i wspinaczki oraz ambasador kampanii potrafiszpomoc.pl. O niesłabnącym zainteresowaniu dalekimi podróżami świadczy liczba uczestników spotkania - w wirtualnej wyprawie do Maroka wzięło udział aż osiemdziesięciu sześciu członków klubu "Azymut" z II LO w Lubartowie.

 

Oto relacja jednej z uczestniczek spotkania online:

 

Bartłomiej Bedarczyk opowiedział nam o swojej grudniowej wyprawie do Maroka, państwa położonego w północno-zachodniej Afryce. Głównym celem podróżnika było zdobycie najwyższego szczytu Maroka i gór Atlasu Wysokiego, czyli Jebel Toubkal położonego 4167 m n.p.m. Podróż tę alpinista zorganizował właśnie zimą, bowiem w tym czasie na stokach Toubkala znajduje się śnieg i panują warunki zimowe. Podróżnik wraz ze swoją ekipą wyruszył w kierunku szczytu z miasteczka Imlil, położonego 67 km na południe od Marrakeszu. Tego samego dnia dotarł do schroniska Refuge du Toubkal - les Mouflons, obiektu, który zaoferował nieogrzewane pokoje i zimną wodę. Te spartańskie warunki zostały jednak szybko przyćmione przez piękne i zapierające dech w piersi widoki, a przecież w górach najważniejsza jest chęć doświadczenia przygody, a nie wygody. Kolejny dzień pobytu w Maroku przyniósł silne podmuchy wiatru i zamieć śnieżną, ale i to nie przeszkodziło członkom wyprawy w podążaniu za wyznaczonym celem, do którego alpiniści dotarli przed południem. Chociaż temperatura odczuwalna na szczycie wynosiła -25°C, to wśród uczestników wspinaczki panowała wielka radość i satysfakcja ze zdobycia wierzchołka.

Po skończonej wyprawie górskiej przyszedł czas na powrót do Marrakeszu i spotkanie z kulturą tego zakątka Afryki. Tego typu doświadczenia zawsze stanowią bezcenną lekcję nie tylko geografii, ale też historii i sztuki.

 

Podczas spotkania online Bartłomiej Bednarczyk udzielił wielu przydatnych rad tym z nas, którzy planują w przyszłości wycieczkę do Maroka i zdobycie najwyższego górskiego szczytu. Teraz już mamy świadomość, czego można się spodziewać po tym czterotysięczniku. Pod koniec spotkania mieliśmy również czas na zadawanie pytań prowadzącemu i rozmowę o tym, co nas interesuje. Z pewnością wśród nas są osoby, które podjęłyby się trudu organizacji podobnego wyjazdu i z wielką chęcią przeżyły przygodę życia.

Do podejmowania takich wyzwań zachęca nas również fakt, że były prezes naszego klubu "Azymut", Piotr Guz, był jednym z członków wyprawy do Maroka, którą zorganizował pan Bednarczyk. Niemożliwe staje się zatem możliwe. Spotkania z miłośnikami podróży, pasjonatami gór oraz alpinistami, które organizuje SKKT "Azymut", mogą mieć realny wpływ na naszą przyszłość, bowiem opowieści podróżników są w stanie zafascynować niejednego młodego entuzjastę gór i zainspirować do konkretnych działań.

 

Dziękujemy zatem inicjatorom tego spotkania, czyli opiekunom SKKT "Azymut": Katarzynie Płaszczewskiej i Łukaszowi Wasylukowi oraz Kacprowi Szczepaniakowi i naszej prezes - Oliwii Szczepaniak, za pomoc w organizacji warsztatów.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Pro bono zalogowany

    Agent Tomek a3 w a4 zalapal sie ,czy tylko znajomi pro motora kopa siku jak zawsze za promocje przedszkola wyjechali?