reklama

Awantura w Urzędzie Miasta z wyborami do Radny Nadzorczej SM w tle. Jeden radny organizuje spotkanie, drugi przychodzi ze spółdzielczą telewizją

Opublikowano:
Autor: MK

Awantura w Urzędzie Miasta z wyborami do Radny Nadzorczej SM w tle. Jeden radny organizuje spotkanie, drugi przychodzi ze spółdzielczą telewizją - Zdjęcie główne
Opis: Radny Paweł Sokół na spotkaniu został nagrany przez radnego Artura Kuśmierzaka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje lubartowskie- Kamera spółdzielczej telewizji nagrywała mieszkańców bez ich zgody - mówi radny Artur Kuśmierzak. - Poleciały w moją stronę epitety - odpowiada radny Paweł Sokół.
reklama

W środę w Urzędzie Miasta radny Artur Kuśmierzak zorganizował spotkanie z mieszkańcami, kórego tematem były wybory do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Na spotkanie przyszedł radny Paweł Sokół z ekipą spółdzielczej telewizji Kanał S.

Idą wybory

Artur Kuśmierzak jest ostrym krytykiem obecnego zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej z prezesem Jackiem Tomasiakiem na czele. Zbliżają się wybory do Rady Nadzorczej spółdzielni, Artur Kuśmierzak jest jednym z kandydatów. Zarzuca zarządowi brak transparentności, członkowie założonej przez niego facebookowej grupy Przejrzystość i Uczciwość - Spółdzielnia Lubartów sami zbierają informacje, kiedy i dla jakich bloków będą się odbywały zebrania cząstkowe, na których będzie wybierana Rada Nadzorcza. Artur Kuśmierzak uważa, że taki harmonogram powinna opublikować Spółdzielnia Mieszkaniowa. 

reklama

Ludzie weszli do urzędu, radny z kamerą poszedł sprawdzić

Tych spraw dotyczyło zebranie w Urzędzie Miasta. 

- W środę wystąpiłem do Urzędu Miasta o udostępnienie sali. Dwa razy w miesiącu organizuję takie spotkania z mieszkańcami - mówi Artur Kuśmierzak. Jak pisze na facebooku, spotkanie w środę dotyczyło terminów zebrań, prawa członków do informacji, kandydatów do Rady Nadzorczej.

Według Artura Kuśmierzaka spotkanie trwało około pół godziny, już się kończyło, gdy przyszedł też radny Paweł Sokół. To członek komitetu Inicjatywa dla Lubartowa, którego liderem jest Jacek Tomasiak (sam nie jest radnym, ale jest honorowym przewodniczącym klubu radnych). Wraz z radnym przyszła ekipa spółdzielczej telewizji Kanał S. 

- Dostałem informację, że jacyś ludzie weszli do Urzędu Miasta. Zadzwoniłem po panią Gabrysię z Kanału S. Poszliśmy sprawdzić, co się dzieje. W sali była grupa osób, wśród których byli kandydaci do Rady Nadzorczej Spółdzieni Mieszkaniowej- mówi radny Paweł Sokół. 

reklama

Uważa, że Urząd Miasta nie jest dobrym miejscem na spotkania dotyczące spółdzielni.

- Jeśli pan Kuśmierzak chce organizować takie spotkania, może to robić np. w restauracji, a nie w Urzędzie Miasta - komentuje.

Reagowali spokojnie, czy były epitety? 

Artur Kuśmierzak twierdzi, że nie miał nic przeciwko obecności innego radnego na spotkaniu, nie podobało mu się natomiast, że telewizja nagrywała uczestników spotkania. 

- Telewizja zaczęła nagrywać mieszkańców bez ich zgody. Były tam starsze panie, które były bardzo zestresowane obecnością kamery. Byli też panowie, którzy zareagowali, ale i tak spokojnie - mówi Artur Kuśmierzak. 

Paweł Sokół widzi sytuację inaczej.

- Poleciały w moją stronę epitety, nie chcę mówić jakie, ale to żenujące, że osoba kandydująca do Rady Nadzorczej używa takich słów - mówi.

reklama

Przepychanki na facebooku

Starcie ma dalszy ciąg na facebooku. Zdarzenie opisał Artur Kuśmierzak:

- Radny Sokół wraz z kamerą Kanału S wtargnął na spotkanie mieszkańców i — zamiast normalnej rozmowy — rozpoczęło się nerwowe nagrywanie bez zgody uczestników.

Pytam publicznie:
 kto zlecił zakłócenie tego spotkania?
reklama
 dlaczego zamiast odpowiedzi dla mieszkańców pojawiła się prowokacja?
 czego tak bardzo boją się osoby związane z obecnym układem?
 
Zachowanie było aroganckie i zwyczajnie chamskie wobec mieszkańców, którzy przyszli spokojnie rozmawiać o sprawach Spółdzielni.
 
Zapytałem radnego Sokoła o konkrety:
 kiedy odbywają się zebrania poszczególnych bloków?
 
Nie uzyskałem odpowiedzi.
 
Za to kamera działała od pierwszej sekundy.
 
Mało tego — nawet podstawowego szacunku do miejsca spotkania zabrakło. W sali wisiał krzyż, ale niektórym zdjęcie czapki z głowy najwyraźniej nie przyszło do głowy.
 
Im bardziej próbują zagłuszyć mieszkańców, tym wyraźniej widać, że transparentność i jawność bardzo komuś przeszkadzają.
 
Ale mieszkańców już nie da się uciszyć -napisał. Opublikował też nagranie, na którym widać radnego Sokoła i ekipę spółdzielczej telewizji. 
 
Paweł Sokół nie pozostaje mu dłużny. 
 
- Panie Radny Kuśmierzak, proszę zmierzyć się z prawdą.
Może czas przestać wykorzystywać Urząd Miasta do polityki?
Organizuje Pan spotkanie, które wyglądało na skierowane głównie - jeśli nie tylko - do kandydatów do Rady Spółdzielni Mieszkaniowej. Jako radny nie ma Pan do tego prawa. Ratusz to nie prywatny folwark.
Jak się opłacało współpracować ze spółdzielnią, to wycieczki i kabarety były OK - sam Pan biegał z biletami. Teraz nagle zmiana narracji.
Moje pytania:
- Czy na spotkaniu byli głównie (albo tylko) kandydaci do Rady Spółdzielni Mieszkaniowej?
TAK czy NIE
- Czy informował Pan innych członków spółdzielni o spotkaniu?
TAK czy NIE
- Kto zapłaci za wynajem sali w Urzędzie Miasta?
Awantury i polityczne gierki to Pana specjalność - pisze radny.
 
W komentarzach wypowiadają się osoby, które stają po stronie Artura Kuśmierzaka, jak i takie, które uważają, że telewizja miała prawo dokumentować spotkanie. 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo