Spotkanie zapowiadało się jako jedno z ciekawszych wydarzeń kolejki. Oba zespoły walczą o wysokie lokaty, dlatego stawka rywalizacji była duża. Od pierwszych minut nie brakowało walki, zdecydowanych interwencji i prób zaskoczenia defensywy przeciwnika. Na otwarcie wyniku trzeba było jednak poczekać aż do drugiej połowy.
W pierwszej części gry obie drużyny szukały swoich szans, ale brakowało skutecznego wykończenia. Lewart próbował zagrozić bramce gości między innymi po uderzeniach z dystansu. Aktywni byli również gospodarze w stałych fragmentach gry. Orlęta odpowiadały groźnymi akcjami, a po jednym ze strzałów Siudaja dobrą interwencją popisał się Damian Podleśny. Bramkarz Lubartowian zachował czujność także przy kolejnych próbach rywali. Mimo kilku obiecujących sytuacji do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron tempo rywalizacji nie spadło. Lewart starał się przejąć inicjatywę i coraz śmielej atakował bramkę przeciwników. W 52. minucie strzał Jakuba Jabłońskiego został zablokowany, a dobitkę Ernesta Skrzyńskiego obronił golkiper Orląt. Gospodarze również szukali okazji, jednak defensywa zespołu z Lubartowa skutecznie odpierała ich ataki.
Przełom nastąpił w 70. minucie. Ernest Skrzyński popisał się pięknym uderzeniem, po którym piłka znalazła drogę do siatki. Dla autora bramki była to wyjątkowa chwila, gdyż w przeszłości grał w ekipie z Radzynia Podlaskiego. Lewart objął prowadzenie 1:0 i wydawało się, że może kontrolować przebieg spotkania. Goście nie zamierzali jednak rezygnować. W 75. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, Marcel Obroślak oddał strzał z powietrza i doprowadził do wyrównania.
Odpowiedź Lubartowian była szybka i skuteczna. W 82. minucie Ernest Skrzyński dalekim wrzutem z autu posłał piłkę w pole karne. Kamil Marciniak zgrał ją głową, a Krystian Żelisko wykorzystał okazję i ponownie wyprowadził Lewart na prowadzenie. Tym razem gospodarze nie pozwolili już odebrać sobie zwycięstwa.
Końcówka przyniosła jeszcze sporo napięcia. Orlęta próbowały doprowadzić do remisu, ale Lewart skutecznie bronił korzystnego wyniku. W doliczonym czasie gry Damian Podleśny zatrzymał groźny strzał Cudowskiego, potwierdzając swoją dobrą dyspozycję. Po końcowym gwizdku lubartowianie mogli cieszyć się z wygranej 2:1.
Lewart Lubartów - Orlęta Radzyń Podlaski 2:1 (0:0)
Bramki: Skrzyński 70', Żelisko 82' - Obroślak 75'.
Lewart: Podleśny - Jabłoński, Piekarski, Marciniak, Pacek (78' Denka), Skrzyński, Kompanicki, Bednarczyk, Najda (67' Aftyka), Paluch, Kalita (64' Żelisko).
Żółte kartki: Najda, Jabłoński.
Lewart wygrał po bramkach Krystiana Żelisko (pierwszy z lewej) oraz Ernesta Skrzyńskiego (pierwszy z prawej) fot. Bartosz Gorzel
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.