reklama

Fundacja MOL idzie do prokuratury w sprawie przetargów

Opublikowano:
Autor: MK

Fundacja MOL idzie do prokuratury w sprawie przetargów - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje lubartowskieProkuratura Rejonowa w Lubartowie i CBA to instytucje, które fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów zawiadomiła, żeby prześwietliło miejskie przetargi. Jednocześnie fundacja zastrzega: - Nie stwierdzamy naruszenia prawa zamówień publicznych. Nie jesteśmy od tego.
reklama

- Podejrzewamy, że źle rozporządzono naszym wspólnym majątkiem bez troski o niego - mówi Elżbieta Wąs z fundacji Miasto Obywatelskie Lubartów. Fundacja złożyła w Prokuraturze Rejonowej w Lubartowie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. W piątek działaczki fundacji miały być przesłuchiwane przez policję. Elżbieta Wąs dodaje, że prokuratura nie jest jedynym organem, do którego zwróciła się fundacja.

- Zawiadomienie poszło do CBA, czekamy na odpowiedź - mówi.

O swoich podejrzeniach i obawach fundacja szeroko informowała na facebookowej stronie we wpisie 7 października. Opierając się na dokumentach Urzędu Miasta fundacja, opisuje doświadczenia lubartowskiego samorządu z firmami wykonującymi różne miejskie inwestycje. Zaczyna od rozbudowy strefy gospodarczej w Lubartowie. 

reklama

Raz wykluczają, raz nie 

- Pierwotny termin wykonania umowy przypadał na 7 lipca 2023 r. Aneks z 12 września 2023 r. przesunął go do 19 września 2023 r. Faktyczne zakończenie robót nastąpiło 22 grudnia 2023 r., a odbiór końcowy przeprowadzono 4 stycznia 2024 r. Miasto naliczyło wykonawcy 130 369,41 zł kar umownych. Z tej kwoty 95 058,09 zł dotyczyło zwłoki w wykonaniu zamówienia, a 35 311,32 zł - zwłoki w wypłacie wynagrodzenia podwykonawcom. Przy odbiorze stwierdzono również usterki, do których usunięcia wykonawca został wezwany. Urząd poinformował nas następnie, że zostały one usunięte - pisze MOL i informuje, że miasto nie udzieliło referencji firmie, która wykonywała te prace. Łącznie z tytułu umowy i aneksu wykonawcy wypłacono 1 076 203,47 zł.

reklama

Fundacja zauważa, że firma, której miasto naliczyło kary, może zgodnie z prawem uczestniczyć w kolejnych przetargach. 

- Prawo nie tworzy automatycznej „czarnej listy” wykonawców. Pytamy natomiast, co osoby odpowiedzialne za kolejne zamówienia zrobiły z wiedzą, którą Gmina już posiadała - pisze MOL. 

26 marca 2025 r. Gmina zawarła umowę na budowę kanalizacji deszczowej na osiedlu 3 Maja wraz z odtworzeniem nawierzchni ulic za 9 180 428,93 zł. Wybrany wykonawca wskazał podwykonawcę robót drogowych i sanitarnych - firmę, która wykonywała wcześniej opisaną rozbudowę strefy gospodarczej i której miasto naliczyło karę umowną.

- W dokumentacji postępowania dotyczącego osiedla 3 Maja Zamawiający nie przewidział fakultatywnej podstawy wykluczenia określonej w art. 109 ust. 1 pkt 7 Prawa zamówień publicznych. Przepis ten może znaleźć zastosowanie m.in. wtedy, gdy wykonawca z przyczyn leżących po jego stronie w znacznym stopniu lub zakresie nie wykonał albo nienależycie wykonał istotne zobowiązanie z wcześniejszej umowy i nastąpiły określone w ustawie konsekwencje kontraktowe - pisze fundacja, ale zaznacza, że niezastosowanie tego przepisu nie jest naruszeniem prawa. MOL zauważa jednak, że miasto nie stosowało jednej reguły we wszystkich zamówieniach. Przepis pozwalający na wykluczenie firmy zastosowano przy zamówieniu na budowę boiska przy SP 4. 

reklama

- Pozostaje pytanie: według jakich kryteriów Zamawiający raz korzystał z tego instrumentu, a innym razem z niego rezygnował - i czy decyzjom tym towarzyszyła udokumentowana analiza ryzyka? To pytanie nie jest abstrakcyjne, ponieważ kolejne kontrakty nie mają charakteru incydentalnego - pisze fundacja.

Zawiadamiamy prokuraturę, ale nie stwierdzamy naruszenia prawa

Według MOL firma, która wykonywała rozbudowę strefy gospodarczej, kolejna, która otrzymała zamówienie na budowę kanalizacji na 3 Maja i trzecia - która wygrała postępowanie na budowę boiska przy SP 4 - są ze sobą powiązane, te same osoby zajmują w nich wysokie stanowiska. Jednocześnie fundacja zastrzega, że te powiązania są legalne i same w sobie niczego nie dowodzą.  

W czerwcu 2026 r. pierwsza firma zawarła z Miastem umowę na przebudowę ulic Błękitnej, Tęczowej i Lotników za 777 784,26 zł. Trzecia z nich otrzymała natomiast zamówienie na budowę boiska wielofunkcyjnego przy SP4 za 1 174 730,65 zł, a 16 września 2026 r. podpisała umowę na rewitalizację Parku Miejskiego za 6 994 931,73 zł.

reklama

- Nie stwierdzamy naruszenia Prawa zamówień publicznych. Nie jesteśmy od tego. Pytamy o coś innego: o standard zarządzania ryzykiem i publicznymi pieniędzmi. Właśnie dlatego Fundacja złożyła również zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Lubartowie. Nie stwierdzamy w nim, że konkretna osoba dopuściła się przestępstwa. Wnosimy o zbadanie okoliczności, których Fundacja sama nie może rozstrzygnąć bez dostępu do dokumentacji wewnętrznej Urzędu, pełnych dokumentów kwalifikacyjnych wykonawców, historii przygotowania SWZ, dokumentów dotyczących korzystania z zasobów innych podmiotów oraz podwykonawstwa  - pisze MOL. 

Wrażenie, że doszło do nieprawidłowości

Na wpis fundacji zareagował burmistrz Krzysztof Paśnik. Opublikował stanowisko na stronie Urzędu Miasta.

- Fundacja sama stwierdza, że nie zarzuca Miastu naruszenia Prawa zamówień publicznych, że wskazane podmioty są formalnie odrębne, a ich powiązania są legalne. Mimo to konstrukcja wpisu, tytuł mówiący o „milionowych kontraktach” oraz zestawienie go z zawiadomieniem do prokuratury może tworzyć u czytelnika wrażenie, że w Urzędzie Miasta doszło do nieprawidłowości, których Fundacja nie nazywa, ale które sugeruje, co jest celowym działaniem. Miasto nie może pozostawić takiego przekazu bez odpowiedzi, ponieważ dotyczy on zaufania mieszkańców do sposobu wydawania ich pieniędzy - pisze burmistrz. Nie zgadza się z twierdzeniem fundacji, że miasto nie wykorzystało wiedzy o firmie rozbudowującej strefę gospodarczą przy zawieraniu kolejnych umów. 

-  Jest wprost odwrotnie, te okoliczności potwierdzają, że instrumenty ochrony interesu publicznego, które Miasto wpisało do umowy, zadziałały w pełnym zakresie. Wykonawca uchybił terminowi wykonania umowy, Miasto naliczyło kary umowne w łącznej kwocie 130 369,41 zł, w tym 95 058,09 zł za zwłokę w wykonaniu zamówienia i 35 311,32 zł za zwłokę w zapłacie wynagrodzenia podwykonawcom. Stwierdzone przy odbiorze usterki zostały usunięte na wezwanie Miasta, bez dodatkowych kosztów - pisze burmistrz. Krzysztof Paśnik odnosi się też do wątpliwości MOL co do przepisu o wykluczeniu firmy z postępowania. 

- Fundacja zarzuca, że w postępowaniu na budowę kanalizacji deszczowej na osiedlu 3 Maja Miasto nie przewidziało fakultatywnej podstawy wykluczenia z art. 109 ust. 1 pkt 7 Pzp. Fundacja sama jednak przyznaje, że jest to przesłanka dobrowolna i że jej pominięcie nie narusza prawa. Warto jednak wyjaśnić mieszkańcom, co ten przepis rzeczywiście oznacza. Pozwala on wykluczyć wykonawcę, który z własnej winy „w znacznym stopniu lub zakresie” nie wykonał lub nienależycie wykonał wcześniejszą umowę, co doprowadziło do jej wypowiedzenia, odstąpienia od niej, odszkodowania, wykonania zastępczego lub realizacji uprawnień z tytułu rękojmi. Opóźnienie zakończone wykonaniem całości robót, odbiorem i zapłatą kar umownych nie jest tym samym, co niewykonanie umowy w znacznym stopniu. Nawet gdyby Miasto przewidziało tę przesłankę, wykonawca miałby ustawowe prawo do tzw. samooczyszczenia (art. 110 ust. 2 Pzp), czyli wykazania, że naprawił szkodę i wdrożył środki zapobiegające powtórzeniu uchybień. W praktyce zamówień publicznych decyzje o wykluczeniu na tej podstawie są jednymi z najczęściej skutecznie zaskarżanych do Krajowej Izby Odwoławczej, a przegrany spór oznacza dla zamawiającego opóźnienie inwestycji i koszty, o które Fundacja tak się przecież troszczy - pisze burmistrz w stanowisku. 

Miasto się nie zgadza

- Fundacja poinformowała, że złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Lubartowie, zastrzegając zarazem, że nie twierdzi, aby ktokolwiek popełnił przestępstwo. Miasto nie będzie komentować tego zawiadomienia ani przesądzać jego losów. Dokumentacja wszystkich postępowań wymienionych we wpisie jest kompletna, zabezpieczona i zostanie udostępniona organom na każde żądanie. Pracownicy Urzędu Miasta udzielą wszelkich wyjaśnień. Miasto nie ma w tej sprawie nic do ukrycia i wyraża przekonanie, że analiza dokumentów przez niezależny organ ostatecznie rozstrzygnie wątpliwości, które Fundacja formułuje - pisze burmistrz i dodaje:

- Miasto nie zgadza się na formułę, w której autor wpisu wielokrotnie zastrzega, że nie stwierdza żadnego naruszenia prawa, a jednocześnie zestawia nazwy firm, kwoty kontraktów, dane rejestrowe wspólników i zawiadomienie do prokuratury w sposób, który czytelnikowi ma sugerować coś, czego autor nie odważył się napisać wprost. To nie jest pytanie o standard zarządzania, to jest tylko insynuacja, której autor z góry zabezpiecza się przed odpowiedzialnością.

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo