reklama

Buczek nie do zatrzymania. Wygrał mimo złamanej ręki

Opublikowano:
Autor:

Buczek nie do zatrzymania. Wygrał mimo złamanej ręki - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportDominik Buczek po raz kolejny udowodnił, że należy do grona najbardziej zdeterminowanych zawodników młodego pokolenia MMA.
reklama

Podczas gali Thunderstrike Fight League 37 w Lublinie zawodnik Forcy MMA Dęblin i MKS-u Lubartów pokonał Marcina Skarżyckiego przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. Co jednak najbardziej imponujące, zwycięstwo odniósł mimo poważnej kontuzji - złamania kości śródręcza w lewej dłoni.

Pojedynek zakontraktowany był na trzy rundy po pięć minut w wadze lekkiej. Od pierwszych sekund starcie było niezwykle dynamiczne i obfitowało w zwroty akcji. Obaj zawodnicy nie unikali wymian w stójce, a walka szybko przenosiła się do parteru, gdzie tempo wcale nie spadało.

Buczek kilkukrotnie znajdował się w trudnych sytuacjach, walcząc z pleców, jednak za każdym razem potrafił zachować zimną krew i skutecznie neutralizować ataki rywala. Publiczność w Lublinie była świadkiem jednego z najbardziej emocjonujących pojedynków wieczoru.

reklama

Decydujący moment nadszedł w końcówce drugiej rundy. Na zaledwie trzy sekundy przed jej zakończeniem Buczek zasypał przeciwnika serią łokci w parterze, zmuszając sędziego do przerwania walki. Był to jego trzeci triumf w zawodowej karierze i jednocześnie utrzymanie perfekcyjnego rekordu 3-0 w organizacji.

Jak się okazało po walce, zwycięstwo miało jeszcze większy ciężar. W trakcie pojedynku Buczek doznał złamania kości w lewej dłoni. Mimo bólu nie tylko kontynuował walkę, ale zdołał ją efektownie zakończyć przed czasem.

- Słuchał narożnika, wiedział, co ma robić. Najważniejsze, że był dobrze przygotowany, kondycyjnie wyglądał świetnie - podkreślił trener zawodnika, Adrian Kurek z Forcy MMA Dęblin.

reklama

Szkoleniowiec zwrócił również uwagę na charakter swojego podopiecznego. - Dominik był z dołu wiele razy, ale radził sobie pewnie. To była świetna walka do oglądania, działo się naprawdę bardzo dużo. Pokazał ogromne serce i wolę walki - dodaje.

Zwycięstwo okupione kontuzją oznacza jednak przymusową przerwę w startach. Buczka czeka teraz rehabilitacja i powrót do pełni zdrowia, co na pewien czas wykluczy go z rywalizacji.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo