Na ulicy raniła nożem kobietę, ale do aresztu nie trafiła. Rozmawialiśmy z ojcem pokrzywdzonej - Nie rozumiem: jakim cudem po czymś takim można było wypuścić tę kobietę na wolność po dwóch dniach?! - pyta wyraźnie poruszony ojciec pokrzywdzonej. I relacjonuje, że jego córka przeszła trudną operację i boi się teraz o swoje bezpieczeństwo. Tymczasem (...)