Os. Popiełuszki to jedno z największych osiedli spółdzielczych w Lubartowie Jego mieszkańcy są aktywni w sprawach ich dotyczących. Na początku roku, gdy wiele osób z bloków, w których zamontowano pompy ciepła krytykowało je, to właśnie spółdzielcy z os. Popiełuszki zbierali podpisy przeciw montażowi pomp na ich domach. Sprzeciwiali się też likwidacji osiedlowej kotłowni gazowej. Prezes Jacek Tomasiak zadeklarował, że wbrew woli mieszkańców nie będzie montażu pomp ani likwidacji kotłowni, chociaż w wypowiedzi dla Wspólnoty przekonywał, że ogrzewane gazowe jest droższe niż ogrzewanie pompami.
Ponad 7 milionów dofinansowania
Sprawa kotłowni powróciła w ostatnich dniach, gdy Spółdzielnia Mieszkaniowa otrzymała duże dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego. Ma być przeznaczone na rewitalizację os. Popiełuszki. Nazwa zadania to Międzypokoleniowe Centrum Spotkań Integracji Społecznej, czyli rewitalizacja terenów Spółdzielni Mieszkaniowej - osiedle Popiełuszki". Dofinansowanie w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego to 7 402 647 zł, koszt całości inwestycji to 8 419 057 zł.
Zakres prac ma obejmować "przebudowę i rozbudowę budynku dawnej kotłowni osiedlowej w Lubartowie przy ul. Licińskiego 3 dla celów integracji mieszkańców wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną. Jest to budynek o dwóch kondygnacjach nadziemnych, całkowicie podpiwniczony z dźwigiem osobowym obsługującym wszystkie kondygnacje. Wejście do budynku od strony zachodniej. Budynek pokryty dwuspadowym dachem. Przewidziano zakup wyposażenia (stoły, krzesła, meble kuchenne wraz z urządzeniami AGD). Budynek zostanie wyposażony w sprzęt multimedialny (np. do tworzenia grafiki, filmów, zdjęć)".
To także przebudowa dróg wewnętrznych i dróg dla pieszych poprzez ich dostosowanie do wymagań przeciwpożarowych w osiedli Ks. J. Popiełuszki. Projekt obejmuje przebudowę placów zabaw na siłownie napowietrzne przy trzech blokach, urządzenie zieleni i obiektów małej architektury (ławki, kosze na śmieci, stojaki na rowery itp.).
Mieszkańcy osiedla Popiełuszki: zostawcie nam kotłownię!
Zakres planowanych prac, zwłaszcza fragment dotyczący kotłowni, zaniepokoił mieszkańców os. Popiełuszki, którzy dostali od spółdzielni pismo o dofinansowaniu rewitalizacji.
- To co w sposób nieprzypadkowy przed wyborami pisze ZARZĄD ma swój cel - otóż - DOFINANSOWANIE które w dniu wczorajszym zarząd w urzędzie marszałkowskim przyjął UWZGLĘDNIA LIKWIDACJĘ KOTŁOWNI i wspomina o „ DAWNEJ ” kotłowni - WBREW woli mieszkańców ! Zarząd chce przekształcić nasz majątek, naszą kotłownię ZA KTÓRĄ MY zapłaciliśmy - i my ją utrzymujemy OD lat - dlaczego i jakim prawem w tym miejscu przepychany jest projekt „Międzypokoleniowe centrum integracji” - dodam, że Prezes na zebraniach NA PROTOKÓŁ powiedział mieszkańcom iz spółdzielnia nie dotknie kotłowni a projekt związany z tą rewitalizacją ma obejmować JEDYNIE WIATĘ po węglu - wzywamy PREZESA Spółdzielni do wyjaśnienia tej kwestii.
Mieszkańcy byli zapewnieni że projekt nie obejmie budynku kotłowni a kotłownia będzie działać - także w związku z formalnym uznaniem sprzeciwu i odstąpieniu od inwestycji w pompy ciepła - mieszkańcy osiedla Popiełuszki oczekują że spółdzielnia zrezygnuje z projektu i pozostawi kotłownię bez zmian - ponieważ mieszkańcy NIE CHCĄ WYMIENIĆ STABILENGO I TANIEGO ZRODLA CIEPŁA I PODGRZEWU WODY NA ŁAWKI, czy krzaczki. MIESZKAŃCY POPIEŁUSZKI OCZEKIWALI W SWOIM SPRZECIWIE POZOSTAWIENIA KOTŁOWNI i w związku z honorowaniem sprzeciwu przyjmują iz został on zaakceptowany w całości - czytamy na grupie Przejrzystość i Uczciwość - Spółdzielnia Lubartów.
Prezes: kotłownia będzie
Prezes Jacek Tomasiak przekonuje, że kotłownia pozostanie.
- Ten konkurs polegał na tym, że żeby zdobyć dofinansowanie, trzeba znaleźć jakiś zdegradowany obiekt. Znaleźliśmy kotłownię - mówi prezes. Rewitalizacja tego obiektu dała możliwość ubiegania się o środki na całe osiedle, o co spółdzielnia zabiegała już od dawna.
Prezes uspokaja jednak, że kotłownia w dalszym ciągu będzie istnieć i zasilać ciepłem bloki.
- Kiedyś była to kotłownia węglowa, z czasem przebudowana na gazową. 2/3 budynku było zajęte przez magazyn węglowy. Składowano tu węgiel, teraz ta część stoi pusta. Jest tu wiata, która jest wykorzystywana jako miejsca postojowe, ludzie parkują tu samochody. Kotłownia zajmuje 1/3 budynku. Pozostanie nienaruszona - tłumaczy prezes Jacek Tomasiak.
Wejście do kotłowni znajduje się od strony wschodniej, wiata, która ma być przebudowana - od zachodniej.
- W miejscu tej wiaty będzie dostawiona plomba. Kotłownia jest za ścianą, pozostanie bez zmian - zapewnia prezes. Centrum integracji ma się znaleźć w części budynku, który obenie zajmuje wiata. We wniosku używano sformułowania "kotłownia", bo wiata jest częścią budynku kotłowni i użycie innego terminu było niemożliwe.
Prezes podkreśla, że w przypadku rezygnacji z dofinansowania spółdzielnia musiałaby wykonać rewitalizację z własnych środków, w przeliczeniu każde mieszkanie zapłaciłoby 20 tys. zł. Dzięki dofinansowaniu będzie możliwe dostosowanie dróg osiedlowych do wymogów przeciwpożarowych. Straż Pożarna już w 2005 r. wydała decyzję nakładającą taki obowiązek na spółdzielnię. Jak mówi prezes, straż nie będzie dłużej odraczać wyegzekwowania tego obowiązku. W czerwcu będzie rozprawa sądowa ze strażą, którą spółdzielnia prawdopodobnie przegra.
W trwających wyborach do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej mieszkańcy os. Popiełuszki pójdą na zebrania 1 i 2 czerwca. Od tego, jak zagłosują, może zależeć skład rady, czy grupie przeciwników prezesa Tomasiaka uda się wprowadzić do niej swoich kandydatów. Kto bardziej przekona spółdzielców - przeciwnicy prezesa, czy jego zwolennicy?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.