Trwa sesja absolutoryjna. Burmistrz Krzysztof Paśnik omówił już swoją działalność i sytuację miasta w ostatnim roku. W dyskusji nad raportem o stanie gminy mogą wziąć udział mieszkańcy, którzy wcześniej zadeklarowali taką chęć. Na sali jest grupa osób, wśród nich prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Jacek Tomasiak. Jest jednym z chętnych do zabrania głosu w dyskusji. Pojawił się jednak problem.
Zameldowany w mieście, ale...
- Podczas wyborów odbyło się postępowanie administracyjne i burmistrz wykreślił pana z listy uprawnionych do głosowania w Lubartowie. Postępowanie administracyjne zakończyło się konkluzją podtrzymującą decyzję burmistrza, więc formalnie nie jest pan mieszkańcem Lubartowa - powiedział przewodniczący Rady Miasta Tomasz Krówczyński. Chodzi o sytuację z wyborów samorządowych w 2024 r., kiedy na podstawie ustaleń detektywa wynajętego przez radnego Grzegorza Gregorowicza stwierdzono, że Jacek Tomasiak mieszka w Lisowie. Został on skreślony z listy wyborców.
- To gdzie ostatnio brałem udział w głosowaniu, w Lubartowie czy gdzieś indziej? Jestem z powrotem na liście czy nie jestem? - odpowiedział z miejsca Jacek Tomasiak odnossząc się do wyborów parlamentarnych i prezydenckich.
- W debacie o raporcie o stanie gminy mogą brać udział mieszkańcy gminy, dlatego nie będę mógł dopuścić pana do głosu - powiedział przrwodniczący.
Radna Beata Pasikowska z klubu Inicjatywa dla Lubartowa, którego przewodniczącym honorowym (chociaż nie jest radnym) jest Jacek Tomasiak, złożyła wniosek, żeby sprawdzono, na jakiej podstawie Jacek Tomasiak został dopuszczony do głosowania w wyborach prezydenckich.
Po przerwie Jarosław Gajewski z USC oznajmił:
- Na chwilę obecną pan Jacek Tomasiak ma stały meldunek w Lubartowie.
Boją się Tomasiaka?
Prawnik Jarosław Łataś tłumaczył, że stały meldunek nie jest równoznaczny z byciem mieszkańcem gminy, chociaż umożliwia udział w głosowaniu prezydenckim i parlamentarnym.
- Podtrzymuję moją decyzję, panie Jacku nie dopuszczę pana do głosu - powiedział Tomasz Krówczyński.
- Boicie się tego Tomasiaka, nie? - powiedział radny Paweł Sokół z klubu Inicjatywa dla Lubartowa.
Według radnej Pasikowskiej nie dopuszczenie Jacka Tomasiaka do głosu jako mieszkańca miasta może skutkować nieważnością uchwały absolutoryjnej. Przewodniczący Krówczyński podtrzymał swoje stanowisko. Zaczęła się dyskusja z udziałem mieszkańców.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.