reklama

Spółdzielcze bloki zalane ulotkami "wyborczymi"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: MK

Spółdzielcze bloki zalane ulotkami "wyborczymi" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje lubartowskieAby głos był ważny należy zostawić dokładnie 15 nazwisk - głosi ulotka zwolenników prezesa Tomasiaka. - Ulotka wprowadza w błąd - twierdzą jego przeciwnicy.
reklama

Dwie grupy - zwolenników i przeciwników prezes Jacka Tomasiaka - docierają do mieszkań spółdzielców. 

W Spółdzielni Mieszkaniowej trwają wybory 15 - osobowej Rady Nadzorczej. Startują w nich przeciwnicy obecnego zarządu (jest ich 12; zgłosiło się 15, ale z powodów formalnych trzy osoby nie zostały skutecznie zarejestrowane jako kandydaci). Zwolennicy zarządu z prezesem Jackiem Tomasiakiem na czele mają 15 kandydatów. 

Pierwsze starcie zaliczyli

W spółdzielni odbyło się na razie jedno zebranie, a już obie strony zdążyły się pokłócić. Przeciwnicy prezesa uważają, że statut spółdzielni został naruszony, bo na zebranie mogli wejść tylko pojedynczo na 30 sekund w celu prezentacji. Prezes Tomasiak odpowiada, że taki był wniosek z sali a wszustko odbyło się zgodnie z Ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych.

reklama

"Normalsi" 

Obie strony roznoszą ulotki ze ściągawkami, jak należy głosować. "Rewolucjoniści" na swojej ulotce zamieścili hasło "Normalność w spółdzielni!". Poniżej w "instrukcji" do głosowania piszą: "1. Skreśl kandydatów Tomasiaka, 2. Zostaw ludzi niezależnych, 3. Nasza spółdzielnia ma służyć wszystkim". Ulotka wygląda niezbyt okazale, to mała kartka zadrukowana tylko po jednej stronie. 

Siły przeciwdesantowe

Bardziej efektownie prezentuje się ulotka zwolenników prezesa Tomasiaka. Ma formę czterostronicowej gazetki. Rozkładówkę zajmują zdjęcia kandydatów z ich krókimi charakterystykami. Pierwsza strona to tekst pod tytułem "Czy czeka nas powtórka z historii? Nie pozwólmy na polityczy desant na spółdzielnię!". Artykuł przypomina historię spółdzielni, która w 2004 r. była bliska upadłości, a po dwudziestu latach rządów prezesa Tomasiaka wykazuje zysk. Jest też krytyka strony przeciwnej: "Oto do władzy w spółdzielni aspiruje grupa osób bezpośrednio powiązana z ratuszem, na czele której stoi lider blisko współpracujący z burmistrzem. Wszystko wskazuje, że czeka nas polityczny desant na strukturę spółdzielni".

reklama

15 nazwisk - dokładnie czy maksymalnie?

Na ostatniej stronie jest zapis: Aby głos był ważny należy zostawić dokładnie 15 nazwisk. 

To oznaczałoby, że przeciwnicy prezesa oby oddać ważny głos muszą zagłosować na 15 osób, czyli na trzech kandydatów Tomasiaka. Sam prezes odpowiada, że nie jest to oficjalny druk spółdzielni. 

- To nie jest ulotka Spółdzielni Mieszkaniowej, to ulotka wyborcza, kandydaci mogą sobie pisać co chcą - twierdzi prezes. Na argument, że ludzie mogą pomyśleć, że faktycznie należy głosować dokładnie na 15 osób odpowiada:

- Druga strona w swojej grupie pisze o mnie, że jestem złodziejem, że rozdałem mieszkania, pokazują mnie, jak zjadam jakieś bułki z pieniędzmi (chodzi o karykaturę Jacka Tomasiaka w grupie Przejrzystość i Uczciwość - Spółdzielnia Lubartów, na której został przedstawiony jako żarłok  - przyp. red.). Ludzie mają pomyśleć, że naprawdę taki jestem? 

reklama

Prawnik Maciej Polak krytycznie ocenia ulotkę wyborczą.

- Ulotka wprowadza w błąd. Aby głos był ważny, należy pozostawić bez skreślenia maksymalnie niż 15 nazwisk. Można, przykładowo, pozostawić 12. Wynika to jednoznacznie z paragrafu 45 ust. 14 pkt 3 statutu - twierdzi. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo