Reklama

Sprzymierzeniec leśników

Opublikowano:
Autor:

Sprzymierzeniec leśników - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

PROMOWANE Bajkowy wygląd zimowej baśni zdobiący drzewa zachęca do odwiedzania parków i okolicznych lasów. To nie tylko doskonała okazja do aktywnego wypoczynku, lecz także spotkania oko w oko, m.in. ze skrzydlatymi przedstawicielami otaczającej przyrody.

Niezwykle atrakcyjną reprezentantką awifauny wartą dostrzeżenia zimową porą jest sójka. Jej łacińską nazwę – Garrulus glandarius – dosłownie tłumaczy się jako ptak "gadatliwy i lubiący, niosący żołędzie". O ile drugi człon nazwy gatunkowej pochodzi od słowa glans, które oznacza żołądź, o tyle pierwszy – dotyczy zdolności śpiewaczych tego ptaka.

 

Wspomniane żołędzie to podstawowy przysmak sójek. Zbierają je jesienią, budując spiżarnie, aby nie zabrakło im pożywienia przez kolejne, najzimniejsze miesiące roku. Znalezione nasiona są przez nie selekcjonowane do zakopania w szczelinach pod korą, dziuplach, leśnych rumowiskach, a nawet mchu. Okazuje się, że typowa praktyka przechowywania pokarmu na zimę nie zawsze się sprawdza. Wprawdzie bardzo dobrej pamięci tych ptaków, zdarza się, że zapominają one o miejscach magazynowania pokarmu lub zostaje on przysypany przez śnieg. Fakt ten sprawia, że sójki są uznawane za wspaniałych sprzymierzeńców lasu i leśników. Dlaczego? Bez ich udziału nie mogłoby powstać nowe pokolenie lasu, które dostaje swój początek za sprawą żołędzi przenoszonych na duże odległości.

Sójki mają również bardzo dobry słuch. Dzięki temu talentowi potrafią naśladować odgłosy innych stworzeń, np. głos drapieżnego myszołowa, a nawet kota. Najczęściej usłyszymy jego złowieszczy pisk podczas spaceru. Dla przedstawicieli własnego gatunku, a także innych ptaków leśnych, a nawet ssaków, jest to sygnał alarmowy. Ostrzega, że w lesie pojawił się ktoś obcy, podnosząc czujność wszystkich okolicznych zwierząt. Sójka jest dość spostrzegawcza i na każdy złowrogi przedmiot lub ruch reaguje kwiknięciem, co sprawia, że znakomicie sprawdza się w roli strażnika lasu, informując niezwłocznie jego mieszkańców o nadchodzących zagrożeniach.

 

W odróżnieniu od swoich czarnych i szarych braci, sójka jest najbardziej „kolorowym” członkiem rodziny krukowatych. Jej oszałamiające, charakterystyczne niebieskie pióra są tak naprawdę pokrywami skrzydeł. To, że wyglądają na niebieskie jest w rzeczywistości powodem złudzenia optycznego, a nie pigmentu.

 

Pisząc o tym niezwykle interesującym gatunku, warto przypomnieć powiedzenie Jana Brzechwy – „wybierać się jak sójka za morze. Nasze sójki są osiadłe, ale czasami – zwłaszcza w okresie ostrzejszych zim – mogą łączyć się w grupy czy pary i przemierzać w poszukiwaniu pożywienia dystans nawet 600 kilometrów od miejsca bytowania.

 

Michał Karpiński, Nadleśnictwo Lubartów

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy