Reklama

List ze Lwowa

Opublikowano:
Autor:

List ze Lwowa - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Kochani Czytelnicy - „Ta joj!”

Ta joj! – tym zawołaniem, znanym z niejednej przedwojennej lwowskiej piosenki, można skwitować pobyt grupy naszej młodzieży we Lwowie.

Ta joj! – bo był to niezwykle intensywny czas, w który bardzo dużo zobaczyliśmy i doświadczyliśmy. Dość powiedzieć, że przewędrowaliśmy dziesiątki kilometrów, podziwiając skarby architektury świeckiej i sakralnej Lwowa oraz Żółkwi, spędziliśmy wieczór w Operze Lwowskiej, a nawet wsparliśmy lwowską Polonię akcją sprzątania bardzo zaniedbanego Cmentarza Janowskiego.

Ta joj! – bo warto było wyrwać się na trzy dni do niegdyś polskiego, a dziś Polakom bardzo przyjaznego Lwowa. Obejrzyjcie fotorelację.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE