"Idzie to w dobrym kierunku"
Podczas sesji Rady Powiatu zorganizowanej 26 marca część danych ze sprawozdania rocznego z wykonania planu finansowego SPZOZ-u za 2025 rok krótko zreferowała Ewa Mańdziuk, dyrektor szpitala. Najważniejsze wyniki przytaczaliśmy na łamach "Wspólnoty Lubartowskiej" w poprzednim tygodniu. Kluczowa wiadomość jest taka, że zgodnie z informacją zawartą we wspomnianym opracowaniu, szpital rok 2025 zamknął ze stratą 14,2 mln zł. To o ponad 20 mln zł mniejsza strata niż ta zanotowania w SPZOZ-ie w 2024 roku.
Robimy wszystko, co w naszej mocy. Chcemy, żeby szpital funkcjonował dobrze. Wszystkie szpitale mierzą się z takimi problemami. Ja naprawdę chciałabym, żeby ta strata była mniejsza. Ale z tak wielkiej straty nie da się chyba w tym jednym roku uzyskać więcej. Pracownicy się starają, wszyscy rozumieją sytuację. Przygotowujemy się do autoryzacji, żeby szpital dostał kontrakt na kolejne pięć lat
- wyjaśniała Ewa Mańdziuk na sesji.
Długo na temat nazewnictwa dokumentu, który był omawiany, czyli sprawozdania rocznego z wykonania planu finansowego SPZOZ-u, dyskutowali radni Jakub Wróblewski i Fryderyk Puła. Wicestarosta pouczał, by nie mylić tego ze sprawozdaniem finansowym szpitala za ub.r., nad którym radni będą się pochylać dopiero w czerwcu.
Ponadto Fryderyk Puła zauważył, że dyskutowany w czwartek dokument dostają w bardzo rozbudowanej, ponad 40-stronicowej formie. Podczas gdy w innych powiatach, jak powiedział wicestarosta, takie dokumenty często liczą jedynie po kilka stron.
Jakub Wróblewski pytał o sytuację części pracowników na kontraktach, którzy według jego wiedzy, nie dostali wynagrodzeń za okres od listopada ub.r. do lutego br. Dodawał, że wie też o pracownikach etatowych, którym wypłacane są niepełne pensje. Ewa Mańdziuk odpowiadała, że wspomniane zaległości są systematycznie regulowane, a opóźnienia wynikają z późnych przelewów od NFZ-u za nadwykonania.
Idzie to w dobrym kierunku. Sytuacja finansowa szpitala jest lepsza, ale to jest tak, że okręt "SPZOZ Lubartów" nabiera teraz mniej wody, niż nabierał wcześniej. Ale wciąż nabiera
- podsumował sprawę kondycji ekonomicznej szpitala radny Jakub Wróblewski.
Niedługa dyskusja radnych na temat sytuacji szpitala miała względnie optymistyczny ton. Przewodniczący Andrzej Kardasz zaznaczał, że sprawę szczegółowo omawiano na posiedzeniach komisji.
Na sesji nie rozwodzono się choćby nad zadłużeniem SPZOZ-u w Lubartowie sięgającym, jak wynika z danych na koniec 2025 roku, prawie 158 mln zł, z czego grubo ponad 25 mln zł to zobowiązania wymagalne, czyli takie, których termin płatności już minął.
Duża podwyżka dla szefowej szpitala
Tymczasem Zarząd Powiatu 19 lutego br. podjął uchwałę w sprawie podwyższenia wynagrodzenia Ewy Mańdziuk do kwoty 28 tys. zł brutto miesięcznie. Nowa pensja dyrektor SPZOZ-u obowiązuje od 1 lutego. Pierwotnie punktu dotyczącego decyzji w tej kwestii nie było w porządku posiedzenia Zarządu Powiatu, ale wniosek o umieszczenie takiego punktu w planie zawnioskował wicestarosta Fryderyk Puła. Ostatecznie za podwyżką dla Ewy Mańdziuk zagłosowało wszystkich pięciu członków Zarządu Powiatu.
To duża podwyżka, bowiem dotychczas, na podstawie uchwały Zarządu Powiatu przyjętej w lutym 2025 roku, Ewa Mańdziuk zarabiała 21 tys. zł brutto miesięcznie. W efekcie pensja dyrektor SPZOZ-u została podniesiona o 30 proc.
Wcześniej, od grudnia 2024 roku przez kolejne trzy miesiące, jako pełniąca obowiązki dyrektor, Ewa Mańdziuk zarabiała w szpitalu 16,8 tys. zł brutto miesięcznie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.