Trwają wybory do Rady Nadzorczej SM. Startują dwie drużyny - przeciwników i zwolenników prezesa Jacka Tomasiaka. Do tej pory w głosowaniach na zebraniach członkowskich przewagę zyskiwali zwolennicy obecnego zarządu. W poniedziałek 1 czerwca do głosowania poszli jednak mieszkańcy osiedla ks. Jerzego Popiełuszki. Tam prezes ma licznych krytyków. Mieszkańcy tego osiedla zbierali podpisy przeciw montażowi pomp ciepła na ich blokach, wystąpowali w obronie kotłowni gazowej. Prezes Tomasiak musiał uznać, że wbrew mieszkańcom spółdzielnia nie będzie zakładać pomp. Gdy w poprzednim tygodniu spółdzielnia oglosiła sukces w postaci dofinansowania na rewitalizację osiedla, w tym budynku kotłowni, obawy mieszkańców o jej likwidację ożyły. Prezes przekonuje, że kotłownia zostaje, rewitalizowana będzie część budynku po przeciwnej stronie.
Artur Kuśmierzak: Pierwsza porażka ludzi Tomasiaka
Na poniedziałkowe zebranie przyszło ponad 120 osób. Po raz pierwszy przeciwnicy obecnego zarządu zyskali przewagę.
- Pierwsza porażka ludzi Tomasiaka. Dziś Marlena i Agnieszka zmiotły jego kandydatów - informuje lider grupy przeciwników prezesa Artur Kuśmierzak.
- Prosimy o dalszą mobilizację sąsiadów na jutrzejsze zebranie.
To właśnie mieszkańcy tego osiedla jako pierwsi tak wyraźnie pokazali, że chcą niezależnej reprezentacji, prawdziwej kontroli nad działaniami Zarządu i obrony swoich interesów. Każdy z naszych kandydatów uzyskał więcej głosów niż kandydaci wspierani przez obecne władze Spółdzielni. To dla nas ogromny zaszczyt, ale także wielka odpowiedzialność.
Przez ostatnie miesiące wspólnie walczyliśmy o przejrzystość, o prawo do informacji i o rzetelną debatę dotyczącą kosztownych inwestycji związanych z montażem pomp ciepła i paneli fotowoltaicznych. Dziś pokazaliście, że ten głos został usłyszany
Ten wynik nie daje nam niestety jeszcze zwycięstwa w ogólnej liczbie wszystkich głosów. Traktujemy go jako mandat do dalszej pracy dla mieszkańców i dowód, że warto mieć odwagę zadawać trudne pytania.
Dziękujemy za każdy oddany głos, każde dobre słowo, każdą rozmowę i każdą formę wsparcia.
To dopiero początek. Razem możemy przywrócić normalność, przejrzystość i szacunek dla mieszkańców w naszej Spółdzielni.
Dziękujemy, Osiedle Popiełuszki! - pisze Artur Kuśmierzak w grupie Przejrzystość i Uczciwość - Spółdzielnia Lubartów.
Jacek Tomasiak: Co to za sukces? Miało przyjść 350 osób
Prezes Jacek Tomasiak nie uważa jednak wyniku zebrania za zwycięstwo opozycjonistów.
- Co to za sukces? Zapowiadali, że przyjdzie 350 osób, będzie przewaga 350 : 50, a ile osób przyszło? 120! Jeśli chodzi o mnie to zebranie było dla mnie sukcesem, dostałem absolutorium, wszystkie uchwały dotyczące Spółdzielni Mieszkaniowej przeszły. Natomiast jeśli chodzi o kandydatów do Rady Nadzorczej, dostawali różne liczby głosów, jedni mniej, inni więcej, byly głosowania pół na pół - komentuje prezes Tomasiak. Mimo przewagi na poprzednich zebraniach nie chce jeszcze przesądzać o zwycięstwie którejś z drużyn. - Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, natomiast największym przegranym jest pan Kuśmierzak, lider, któy ma najmniej głosów - mówi prezes.
Dzisiaj o godz. 17 odbędzie się ostatnie z serii zebrań członkowskich. Jest przeznaczone dla mieszkańców pozostałych bloków os. Popiełuszki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.