Skep powstał w Niemcach bardzo szybko.
- W maju dostaliśmy pozwolenie na budowę - mówi właściciel sklepu, Marcin Mitura. - Ja jestem włascicielem, żona Kamlila prowadzi sklep. Mamy też Lewiatana w Lublinie na ul. Dożynkowej. Zgłosiliśmy się do sieci, że chcemy otworzyć sklep także w Niemcach- mówi. To tzw. miękka franczyza, właściciele mogą sprowadzać towar z dowolnego źródła.
- Są produkty, które musimy sprzedawać, ale pozostałe możemy sprowadzać skąd chcemy. Mamy tylko polski towar, Polak zarobi, Polak zapłaci podatek, my też zapłacimy podatek, jesteśmy stąd, z tej gminy, mieszkamy w Eizówce. Prowadzimy własny wypiek pieczywa, zawsze mamy świeże - mówi Marcin Mitura.
W nowym sklepie pracują obecnie 22 osoby, z możliwością zwiększenia zatrudnienia do 25. - To personel z gminy Niemce - podkreśla właściciel. Sklep ma 600 mkw, jest też magazyn, razem budynek ma 240 mkw.
Punktualnie o godz. 8 pierwsi kupujący weszli do sklepu, dostawali prezenty. Przed budynkiem można było spróbować lubartowskiej grochówki z kuchni polowej, z którą przyjechał Jacek Bednarski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.