W: Wraca Pan do samorządu, do Rady Powiatu Lubartowskiego. Z jakimi celami?
Niezwykle ważne są sprawy szpitala w Lubartowie. W pierwszej kolejności muszę dowiedzieć się dokładnie, co się aktualnie dzieje w szpitalu, bo przecież byłem przez kilka lat poza tym wszystkim, więc nie mam szczegółowego rozeznania. Chcę spojrzeć na szpital obiektywnie i ewentualnie podpowiedzieć jakieś rozwiązania. Oczywiście, mam na uwadze dalsze inwestycje drogowe, bo dużo się zrobiło w ostatnich latach, kadencjach, ale potrzeby rosną cały czas.
I nie chodzi tylko o moją gminę Abramów, ale także m.in. gminę Kamionka, na przykład drogę Kamionka-Firlej. Zaczęto modernizację od Firleja, no to trzeba ciągnąć to w stronę Kamionki. Na terenie gminy Abramów jest parę rzeczy do zrobienia, w tym odwodnienie drogi w miejscowości Marcinów - jest teren bardzo podmokły i woda nie zawsze odchodzi tak, jak powinna. Trzeba pomyśleć nad rowami, przejazdami, bo asfalt zaczyna się już psuć, pomimo tego, że był stosunkowo niedawno wykonany.
W: Śledził Pan w ostatnim czasie sesje Rady Powiatu Lubartowskiego?
Z początku kadencji śledziłem na bieżąco obrady, ale z czasem przestałem. Nie za bardzo mi się podobały te obrady - wystąpienia co niektórych... Ja mam inne podejście do sprawy: jak jest coś konkretnego, to się mówi krótko, zwięźle i na temat, a nie gada się nie wiadomo co i po prostu jeden powie, następny wychodzi, to samo powtarza...
CAŁA ROZMOWA W AKTUALNYM WYDANIU GAZETY "WSPÓLNOTA LUBARTOWSKA", DOSTĘPNYM OD 27 PAŹDZIERNIKA W PUNKTACH SPRZEDAŻY ORAZ NA E-PRASA.PL
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.