Kulinarna podróż po gminie
Koła Gospodyń Wiejskich po raz kolejny udowodniły, że są sercem lokalnych wydarzeń.
Namioty sołectw były oblegane niemal bez przerwy, a stoły uginały się pod ciężarem regionalnych przysmaków. Do niektórych z namiotów nie udało się podejść na rozmowę - członkowie mieli cały czas ręce pełne roboty.
Prawdziwym hitem okazały się pierogi „cziburaki" przygotowane przez KGW z Biadaczki - smażone na głębokim tłuszczu, z ciasta z dodatkiem twarogu, wypełnione mięsem mielonym i warzywami lub pieczarkami. To przepis rodzinny jednej z pań, który został zapożyczony od gości ze wschodu.
– Spotykamy się od ośmiu lat, a w naszej miejscowości mieszka 103 mieszkańców, więc każdy się zna – opowiadają panie z Biadaczki. – Oprócz potraw przygotowałyśmy bukieciki z samodzielnie zebranych kwiatów, wykonujemy też palmy na Wielkanoc.
Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyło się stoisko KGW Syry, które w ubiegłym roku zorganizowało własny festyn „Syrmania". To koło wyróżnia się na tle innych tym, że przeważają w nim mężczyźni. Do ich zupy zbójnickiej z pulpecikami mięsnymi ustawiały się jedne z najdłuższych kolejek tego dnia.
Wielkim zainteresowaniem cieszyło się również KGW z Dąbrówki, które istnieje dopiero drugi rok i spotyka się raz-dwa razy w miesiącu. Ich „świeżonka" zniknęła ze stoiska błyskawicznie.
– Świeżonka zeszła jako pierwsza. Mieliśmy jeszcze knedle z mięsem, ale one równie szybko znalazły nabywców – przyznają członkinie koła.
Panie (i panowie) z Dąbrówki serwowali także kanapki z boczkiem i kiszonym ogórkiem oraz pierogi na słodko z serem i borówkami.
Jednym z liczniejszych kół w gminie jest KGW Amelin, które skupia aż 32 osoby. To również młoda formacja – istnieje dopiero drugi rok, ale głodować przy ich stoisku nikt nie mógł: na stołach królowały pierogi ruskie z boczkiem, bigos z kiszonej kapusty ze śliwką i suszonymi grzybami, zapiekanki i hot dogi. Urozmaiceniem menu była kawa mrożona, po którą chętnie sięgali rozgrzani upałem uczestnicy.
Nie zabrakło też innych sołeckich specjałów.
Koło Gospodyń Wiejskich ze Stanisławowa Dużego zachęcało plackami z ziemniaków tartych ręcznie na tarce oraz zapiekanką z kebabem.
KGW Kierzkówka, działające od czterech lat, postawiło na chłopski garnek i babkę ziemniaczaną.
Ze swojego stoiska dumne mogły być również KGW Samoklęski, które zaserwowały karpia i krem z cukinii.
Nowa energia i „Same chłopy"
Wiele kół w gminie powstało zaledwie dwa–cztery lata temu.
Nowa kadencja rady przyniosła nową energię, co zaowocowało powstaniem m.in. KGW Amelin, Syry, Dąbrówka czy Stanisławów Duży.
Nie zabrakło jednak kół z wieloletnią tradycją – najstarszym w gminie jest Koło Gospodyń Wiejskich w Kozłówce, założone jeszcze w 1930 roku przez Jadwigę Zamoyską!
Dożynki pokazały również, że gospodarność nie ma płci.
Ogromną sympatię mieszkańców zdobyli panowie z koła „Same chłopy" z Kamionki.
Zapytani o genezę powstania tej niecodziennej formacji, odpowiadają z uśmiechem:
– To przez nasze żony. One spotykają się w swoim kole, a my po prostu im zazdrościliśmy!
Kolejki przy stoiskach zdawały się nie mieć końca, a jak żartowali uczestnicy imprezy – serwowane tam pyszności tego dnia miały „ujemne wartości kaloryczne".
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.