reklama

"Do dzisiaj jesteśmy w szoku". Dyrektor szpitala w Lubartowie o zerwaniu umowy na SOR

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Do dzisiaj jesteśmy w szoku". Dyrektor szpitala w Lubartowie o zerwaniu umowy na SOR - Zdjęcie główne
Autor: Dominik Smagała | Opis: - SOR w szpitalu w Lubartowie jest skonstruowany bardzo dobrze. W naszym SOR-ze są lekarze z medycyną ratunkową. Żeby zabezpieczyć wszystkie dyżury trzeba byłoby mieć 20 lekarzy systemowych. Proszę państwa, w całym województwie jest 20 lekarzy systemowych - podkreśliła na sesji Rady Powiatu Lubartowskiego Ewa Mańdziuk, dyrektor szpitala w Lubartowie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje lubartowskie- Jeśli będą przekłamania, jeśli będziemy "grillowani", to nie obiecuję, że szpital będzie funkcjonował - mówi Ewa Mańdziuk, dyrektor szpitala w Lubartowie. Nie ukrywa, że jest w szoku po decyzji NFZ-u o zerwaniu umowy na funkcjonowanie SOR-u.
reklama

Szpital to temat numer jeden środowej nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Lubartowskiego. W pierwszym punkcie dotyczącym SPZOZ-u część radnych zabrała głos w dyskusji o sytuacji szpitala. Michał Żmurek mówił o rosnącym zadłużeniu krótkoterminowym, które jeszcze na koniec 2024 roku wynosiło 68 mln zł, a na koniec 2025 roku już 84 mln zł.

Z kolei Jakub Wróblewski m.in. wytykał Zarządowi Powiatu brak odpowiedniego nadzoru nad szpitalem. Pytał też o sprawę zerwania przez NFZ umowy na SOR (z 17 lipca br.), wskazując na brak informacji w tej sprawie dla mieszkańców. 

Kilka razy głos w imieniu szpitala zabierała obecna na sesji główna księgowa SPZOZ-u. W końcu na mównicę wyszła Ewa Mańdziuk, dyrektor szpitala. Zwracała uwagę na nieodpowiednie wyceny procedur medycznych ze strony NFZ-u. Mówiła też o oddanym personelu i potencjale szpitala. Miała pretensje o "grillowanie" SPZOZ-u w przestrzeni publicznej. 

reklama

Lekarz naprawdę chcą tu pracować i leczyć pacjentów. Ale jeśli w dalszym ciągu będą przekłamania w przestrzeni publicznej, ja nie obiecuję, że tych lekarzy zatrzymam. To są lekarze, którzy przyjeżdżają tu  wielkim poświęceniem. Pielęgniarki, które ciężko pracują. Położne, które dbają o to, by nasz szpital był wiodącym w programie Rodzić po ludzku. Jest administracja, która ma bardzo dużo obowiązków i robi, co w jej mocy. Jeśli w dalszym ciągu będą przekłamania, jeśli będziemy "grillowani", to nie obiecuję, że szpital będzie funkcjonował. Ratujemy życie, ratujemy zdrowie. (...) Tak się dalej pracować nie da. Potrzebujemy współpracy. Próbujemy to poukładać. O wszystkim informujemy. Nie ma żadnej informacji, którą schowalibyśmy do szuflady

reklama

- powiedziała Ewa Mańdziuk.

Pojawił się zarzut, że społeczeństwo nie dowiedziało się, że nie ma SOR-u... Odpowiem w ten sposób: byłyśmy w szoku i w tym szoku jesteśmy do dnia dzisiejszego. SOR w szpitalu w Lubartowie jest zorganizowany bardzo dobrze. W naszym SOR-ze są lekarze z medycyną ratunkową. Żeby zabezpieczyć wszystkie dyżury trzeba byłoby mieć w szpitalu 20 lekarzy systemowych. Proszę państwa, w całym województwie jest 20 lekarzy systemowych. To jest po prostu niemożliwe. Mamy dobrych specjalistów, ale rzeczywiście grafiki były takie, że częściowo nie spełnialiśmy wymagań NFZ-u. Zabezpieczaliśmy dzień w dzień bardzo dużą liczbę pacjentów. Do dzisiaj jesteśmy w szoku (po decyzji NFZ-u o zerwaniu umowy na SOR - przyp. red.), dalej z tą decyzją nie możemy sobie poradzić. Nie miałyśmy na to żadnego wpływu, nie było możliwości rozmowy, to była decyzja administracyjna dyrektora (NFZ-u -przyp. red.). Teraz trwa kontrola, potrwa około dwa miesiące. Mamy obowiązek przedstawić wszystkie argumenty, żeby SOR funkcjonował. (...) Apeluję o szacunek dla personelu, o zaprzestanie "grillowania" tematów, które się rozniosą. Jak później czytamy, jest 1/5 informacji, która jest słuszna. Niech media zbadają temat dogłębnie przed publikacją, przed osądzeniem lekarzy, osądzeniem dyrekcji. Nie może być tak, że mają przekaz dnia i później to jest powielane we wszystkich telewizjach. To jest krzywdzące. Zaufanie pacjent-lekarz będzie zburzone

reklama

- dodała dyrektor SPZOZ-u w Lubartowie. 

W ostatnich tygodniach szpital w Lubartowie nie ma dobrej prasy. Ostatnio wyszło na jaw, że od 17 lipca nie działa SOR w szpitalu, bo umowę na działanie tego oddziału po wykryciu, jak uważa NFZ, nieprawidłowości zerwał NFZ. Do tego na szpital nałożył 136 tys. zł kary. Ostatnio głośno było także o operacji chirurgicznej wykonanej w szpitalu w Lubartowie u Andrzeja Kardasza, przewodniczącego Rady Powiatu Lubartowskiego, pomimo tego, że oddział chirurgiczny jest zawieszony. Media informowały także o śmierci pacjenta, odesłanego ze szpitala w Lubartowie do szpitala w Parczewie - rodzina zmarłego zarzuca szpitalowi brak odpowiedniego zaopiekowania pacjentem. 

Po dyskusji radni głosowali za przyjęciem uchwały ws. zatwierdzenia rocznego sprawozdania finansowego SPZOZ-u w Lubartowie za 2025 rok. 18 osób było "za", od głosu wstrzymali się Michał Żmurek i Krzysztof Karczmarz. Nieobecny był jeden radny - Sebastian Wysok. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo