Reklama

Reklama

Radny nie sprawdzi umów o pracę w Urzędzie Miasta

Opublikowano: czw, 12 lis 2020 13:30
Autor:

Radny nie sprawdzi umów o pracę w Urzędzie Miasta - Zdjęcie główne

Radny Jacek Tomasiak domagał się wglądu do umów o pracę urzędników miejskich

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Urząd Miasta odmówił radnemu Tomasiakowi wglądu do umów o pracę zawartych za rządów burmistrza Paśnika. Radny złożył skargę. Większość radnych uznała ją za bezzasadną.

Reklama

Radny z kontrolą

Radny Jacek Tomasiak chciał uzyskać w Urzędzie Miasta wgląd do umów o pracę urzędników zatrudnionych od chwili objęcia stanowiska przez burmistrza Krzysztofa Paśnika. Odmówiono mu, więc złożył skargę na bezczynność burmistrza. Jednocześnie poskarżył się na niedotrzymanie terminów- odpowiedź powinien dostać w ciągu 14 dni, dostał dopiero po trzech tygodniach.

 

 

Skarga radnego była rozpatrywana na posiedzeniu komisji skarg i wniosków. Wtedy została uznana za bezzasadną. Ponownie radni zajęli się skargą na sesji Rady Miasta 28 października.
Jacek Tomasiak, składając wniosek o umożliwienie mu wglądu do umów o pracę, powoływał się na art. 24 ustawy o samorządzie. To stosunkowo świeży przepis, według którego radny ma prawo do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje - o ile nie narusza to dóbr osobistych osób trzecich.
 
 
Mecenas Urzędu Miasta proszony o opinię w tej sprawie podczas posiedzenia komisji skarg i wniosków wskazywał, że orzecznictwo sądowe w tej kwestii jest na razie dość ubogie. Miał jednak wątpliwości, czy wniosek radnego nie sięgał zbyt daleko.
 
 
Na sesji Rady Miasta Tomasiak argumentował, że wielu samorządowców w Polsce, a nawet posłów występuje o udostępnienie im umów o pracę i takie informacje dostają.
- W kancelarii Prezesa Rady Ministrów działacze PO uzyskali takie informacje - mówił radny i wymieniał miasta, w których samorządowcy mogli się zapoznać z umowami o pracę. To m.in. Warszawa, Łódź, Gdańsk, Kraków, Płock.
- Jako radni powinniśmy mieć kontrolę nad pewnymi dokumentami - twierdził Tomasiak.
 
 
Czy są równi i równiejsi?
Według niego to sami pracownicy Urzędu Miasta poinformowali go, że niektóre osoby są rzekomo traktowane lepiej niż inni pracownicy.
 
 
- Według pracowników urzędu niektórzy dostają awans po dwóch godzinach pracy, inni dostają dodatkowe wynagrodzenie, bo pracują przy obsłudze Zielonego LOF - mówił radny. Według niego, jeśli takie dodatkowe pieniądze dostaje np. sekretarka czy sprzątaczka, jest to nieuzasadnione. Chciał więc sprawdzić umowy o pracę, żeby dowiedzieć się, czy to prawda. 
 
 
- To prawo nie ma charakteru bezwzględnego. Jedynymi organami, które mają prawo do wglądu do wynagrodzenia, są organy sądowe i NIK - mówił radny Andrzej Zieliński. Jednocześnie przyznawał rację Tomasiakowi w sprawie terminów odpowiedzi.
 
 
- Jedyną informacją, która podpadałaby pod ochronę dóbr osobistych, jest wysokość wynagrodzenia. Nie chciałem tych informacji, wnioskowałem o anonimizację - mówił radny. 
Za uznaniem skargi za bezzasadną zagłosowało 11 radnych, 6 osób się wstrzymało, 2 osoby były przeciw.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE