Przed nią debiut, który jest historyczny nie tylko dla niej, ale i dla całego kraju. Dotychczas w Polsce kobiece reprezentacje funkcjonowały jedynie w odmianie siedmioosobowej, a 1 marca Małgorzata Świderek zagra w Rudzie Śląskiej w meczu z reprezentacją Czech, w pierwszym oficjalnym spotkaniu polskiej kadry piętnastoosobowej.
- W ostatnim czasie w moim życiu wydarzyło się wiele, zarówno dobrego, jak i złego, ale zawsze staram się wyciągać z tego lekcje i koncentrować się na tym, co dobre - mówi Świderek. - Powołanie do kadry narodowej to dla mnie przełomowy moment, spełnienie marzeń z najmłodszych lat. Dla sportowca nie ma nic piękniejszego niż możliwość założenia koszulki z orzełkiem na piersi i reprezentowania kraju, zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w kraju - dodaje.
Debiut Świderek będzie nie tylko jej osobistym osiągnięciem. Historyczne znaczenie tego meczu polega na tym, że Polska dopiero tworzy żeńską kadrę w pełnej, piętnastoosobowej odmianie rugby. Dotychczas krajowe mistrzostwa kobiet odbywały się wyłącznie w rugby siedmioosobowym, które stało się w Polsce dominującą formą tej dyscypliny.
- Rugby siedmioosobowe jest wiodącą odmianą w Polsce, ale większość świata kojarzy rugby z wersją piętnastoosobową. Dlatego powstanie kadry w tej klasycznej odmianie daje ogromne możliwości rozwoju, zarówno dla zawodniczek, jak i dla całego sportu w naszym kraju - tłumaczy Świderek.
Mecz w Rudzie Śląskiej będzie transmitowany na platformie YouTube, co pozwoli kibicom śledzić początek nowej ery polskiego rugby. - Charakter sportowca nie pozwala odpuścić. Będziemy walczyły o wygraną w tym historycznym meczu - przyznaje.
Więcej już we wtorek we Wspólnocie Lubartowskiej. Zapraszamy do lektury.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.