Spotkanie od początku było prowadzone w szybkim tempie. Lewart już w 1. minucie stworzył zagrożenie po mocnym wrzucie z autu w pole karne. Do piłki dopadł Maksim Kventsar, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Kilka minut później z dystansu próbował Mateusz Kompanicki, jednak piłka przeleciała nad bramką.
Gospodarze odpowiedzieli szybkimi kontratakami. W 12. minucie Dawid Jastrzębski oddał strzał, z którym poradził sobie Damian Podleśny. Dwie minuty później Lewart miał sporo szczęścia. Po kolejnej kontrze mocne uderzenie Maksymiliana Mućki trafiło w słupek.
Lubartowianie również szukali swoich okazji. W 21. minucie Jakub Jabłoński posłał znakomite prostopadłe podanie do Karola Kality, który minimalnie chybił. Chwilę później po efektownym dryblingu Mateusza Kompanickiego przed szansą stanął Dorian Paluch, ale jego strzał głową był niecelny.
Na pierwszego gola kibice musieli poczekać do 34. minuty. Lewart wywalczył rzut rożny, rozegrany krótko przez Ernesta Skrzyńskiego i Łukasza Najdę. Piłka trafiła do Aleksa Aftyki, którego strzał obronił Aleksander Żmuda. Przy dobitce Karol Kalita nie dał już jednak bramkarzowi Orląt żadnych szans i goście objęli prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Lewart mógł podwyższyć wynik. Po mocnym wrzucie z autu Ernesta Skrzyńskiego głową uderzał Piotr Piekarski, ale Żmuda pewnie złapał piłkę. Do przerwy było 0:1.
Druga połowa rozpoczęła się dla gości od dużych emocji. W 49. minucie sędzia podyktował rzut karny za faul na Karolu Kalicie. Do „jedenastki” podszedł sam poszkodowany, ale bramkarz Orląt wyczuł jego intencje i obronił strzał. Gospodarze nie zamierzali się poddawać. W 52. minucie mocne uderzenie Dawida Jastrzębskiego zablokował Łukasz Najda, a siedem minut później Żmuda popisał się znakomitą interwencją po strzale głową Maksima Kventsara.
W 64. minucie Orlęta doprowadziły do wyrównania. Po faulu Maksima Kventsara na Krystianie Gryglaku gospodarze otrzymali rzut wolny. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pięknym uderzeniem pokonał Podleśnego. Łukowianie przez kilka minut byli stroną groźniejszą. W 70. i 71. minucie blisko zdobycia bramki był Filip Charczuk, ale jego uderzenia były niecelne. Lewart odpowiedział jednak w najlepszy możliwy sposób.
W 77. minucie Ernest Skrzyński popisał się znakomitym rajdem przez środek boiska i prostopadłym podaniem uruchomił Mateusza Kompanickiego. Ten zagrał do Karola Kality, który po nieudanej próbie skierowania piłki do pustej bramki zdołał jeszcze odegrać ją do Kompanickiego. Pomocnik Lewarta nie pomylił się i dał swojej drużynie prowadzenie 2:1.
Gospodarze próbowali jeszcze odpowiedzieć, ale Lewart mógł podwyższyć wynik. W 79. minucie Wiktor Denka minął kilku rywali i oddał strzał, który znakomicie obronił Żmuda. Ostatecznie wynik spotkania został ustalony w 90. minucie. Arkadiusz Bednarczyk został sfaulowany w polu karnym, a następnie sam wymierzył sprawiedliwość. Pewnym strzałem z jedenastu metrów ustalił wynik na 3:1.
Lewart Lubartów dopisał tym samym kolejne trzy punkty i potwierdził, że w tym sezonie zamierza walczyć o wysokie miejsce w ligowej tabeli. Wyjazdowe zwycięstwo w Łukowie jest kolejnym ważnym krokiem w realizacji tego celu.
Orlęta Łuków - Lewart Lubartów 1:3 (0:1)
Bramki: Gryglak 63’ - Kalita 34’, Kompanicki 77’, Bednarczyk 90’ (k).
Lewart: Podleśny - Pacek (90+3’ Misiak), Piekarski, Kventsar, Jabłoński (77’ Czapski), Skrzyński, Paluch (67’ Denka), Kompanicki, Aftyka (67’ Bednarczyk), Najda, Kalita.
Żółte kartki: Kventsar, Kompanicki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.