Reklama

Zabijał, zwłoki ukrywał w wersalkach

Opublikowano:
Autor:

Zabijał, zwłoki ukrywał w wersalkach - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Artur S. przyznał, że po uduszeniu Andżeliki K. schował jej zwłoki w wersalce. Tak jak przed piętnastoma laty ciało Janusza W., zamordowanego mieszkańca Siedlisk, w gminie Kamionka w powiecie lubartowskim.

O zbrodni pod Lubartowem dobrze jeszcze pamiętają mieszkańcy Siedlisk. Janusz W. miał tam gospodarstwo. Mieszkał w domu przy drodze. Artur S. pojawił się tam przypadkiem. W połowie grudnia 2002 roku 31-letni wówczas mężczyzna towarzyszył swej dziewczynie, pasierbicy Janusza W. Pili razem w barze i w domu mieszkańca Siedlisk. Potem poszli spać.

Janusz W. obudził się. Doszło do scysji gospodarza z przyjezdnymi. Jej przebieg trudno jednoznacznie ustalić, bo nie było przy tym postronnych świadków. Wiadomo, że skończyło się na tym, że Artur S. na podwórku skatował mężczyznę siekierą, młotkiem i saperką. Bił tak mocno, że złamał trzonek od młotka.

Potem wraz z kobietą przeciągnęli zwłoki do mieszkania. Poszli spać. Nad ranem postanowili ukryć ciało. Włożyli je do wersalki, którą odwrócili do okna, bo wystawa z niej ręka zabitego. Kobieta umyła podłogę ścierką.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE