reklama

Sypią kary za wypuszczanie kur

Opublikowano:
Autor:

Sypią kary za wypuszczanie kur - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

KulturaPo 800 zł zapłacili już rolnicy m.in. z gm. Lubartów, Serniki i Uścimów. - Niech każdy spodziewa się kontroli, każdego dnia - zapowiada Konrad Saweczko, powiatowy lekarz weterynarii w Lubartowie.

Kwestia czasu...

Przypadki (u dzikich ptaków) lub ogniska (w gospodarstwach) ptasiej grypy wykryto już we wszystkich województwach w kraju... oprócz lubelskiego. Nie oznacza to jednak, że choroba wkrótce nie dosięgnie i tutejszych ptaków.

To o tyle dziwne, że my mamy tu Dolinę Tyśmienicy, jest dużo ptaków. To pewnie tylko kwestia czasu. Zapewne to tylko przypadek, że jeszcze nie wykryto grypy na terenie województwa, bo z pewnością znajdują się tu już dzikie ptaki zarażone chorobą - przyznaje Konrad Saweczko, powiatowy lekarz weterynarii w Lubartowie.

W kraju wykryto już (stan na czwartek, 2 marca) 67 przypadków choroby u dzikich ptaków i 59 ognisk u drobiu. Polska atakowana jest przez chorobę z dwóch stron. Ptaki przylatują ze Skandynawii i z okolic Chorwacji.

Zagrożenie grypą ptaków jest ogromne. Ogniska występują przede wszystkim w dużych gospodarstwach, gdzie, wydawałoby się, bioasekuracja jest stosowana - opisuje Konrad Saweczko. - W powiecie trzebnickim w województwie dolnośląskim: 47 tys. kaczek. Oleśnica w dolnośląskim: 92 tys. kur niosek. Powiat poznański, województwo wielkopolskie: 56 tys. kur niosek. W ostatnich dniach zlikwidowano ponad 300 tys. sztuk drobiu - wymieniał 15 lutego szef powiatowego inspektoratu weterynarii, podczas raportu zdawanego Radzie Powiatu Lubartowskiego.

Wirus zmutował

"Dzisiejsza" ptasia grypa to inna odmiana tej choroby, niż głośna w mediach w 2009 roku H5N1. Aktualnie mamy do czynienia z podtypem H5N8. Jedną z różnic jest to, że w przypadku obecnego wirusa nie stwierdzono jeszcze zakażenia u człowieka.

Wirus zmutował, różni się genomem. Jest chyba nawet jeszcze bardziej zakaźny dla ptaków - przyznaje Konrad Saweczko.

Choroba jest bardzo niebezpieczna dla ptaków, ale też i dla krajowej gospodarki. Wirus szybko rozprzestrzenia się na dużych fermach drobiu, gdzie ptaków są tysiące. Zakażenie takiej fermy pociąga za sobą milionowe straty.

W kraju odbywa się wielkie liczenie ptaków. Powiatowe inspektoraty weterynarii ewidencjonują zwierzęta na swoim terenie. W akcję włączają się sołtysi.

Każdy, kto utrzymuje ptaki (z wyłączeniem ptaków utrzymywanych wyłącznie w mieszkaniach - przyp. red.) powinien to do nas zgłosić. Część osób zgłasza się do nas bezpośrednio. Prosiliśmy też gminy, by sołtysi przy okazji roznoszenia nakazów podatkowych też zbierali takie informacje - mówi Jarosław Bliźniuk, powiatowy lekarz weterynarii w Łęcznej.

(…)

Najnowszy numer Wspólnoty już w Twoim punkcie sprzedaży.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE