Reklama

Panie doktorze, co dolegało pielęgniarkom?

Opublikowano:
Autor:

Panie doktorze, co dolegało pielęgniarkom? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Lubartowska prokuratura wszczęła śledztwo, w którym prześwietliła zwolnienia lekarskie, złożone przez pielęgniarki podczas nieoficjalnego protestu w lubartowskim szpitalu.

Taka decyzja zapadła po przeprowadzeniu kilkutygodniowych czynności sprawdzających.

 

Zwolnienia pod lupą

 

Przypomnijmy, że w lipcu szpital zmagał się z masowymi absencjami pielęgniarek, które na znak protestu poszły na L-4. W kulminacyjnym momencie w pracy nie było nieco ponad 60 z 226 wszystkich zatrudnionych w szpitalu pielęgniarek i położnych. Z tego powodu zaprzestano przyjmować pacjentów na planowe zabiegi, a do lubartowskiego szpitala trafiały jedynie te osoby, których zagrożone było życie lub zdrowie. Sytuacja groziła nawet zamknięciem oddziałów i ewakuacją pacjentów. Zwolnienia się skończyły i pielęgniarki oraz położne wróciły do pracy. Aktualnie szpital działa już normalnie.

 

Na początku lipca Łukasz Semeniuk, dyrektor szpitala, złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pielęgniarki, które przebywają na zwolnieniach - w kierunku narażenia zdrowia i życia pacjentów oraz poświadczenia nieprawdy.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE