Reklama

Jak mała centralka blokuje nowiutki basen za miliony

Opublikowano:
Autor:

Jak mała centralka blokuje nowiutki basen za miliony - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Dopiero z końcem maja Orange obiecuje przesunąć swą centralkę z drogi dojazdowej do basenu w Wólce Rokickiej. To odsuwa w czasie oddanie do użytku obiektu. – Przekazaliśmy sprawę prawnikom – zapowiada Krzysztof Kopyść, wójt gm. Lubartów.

Basen to jedna z najważniejszych inwestycji na terenie gminy. Miała być ukończona do końca 2017 r. Budowę opóźniło pojawienie się wód gruntowych. Gmina liczyła na to, że uda się zakończyć budowę do końca marca 2018 r. I tak się stało  – basen jest gotowy.

Firma daje skrzynkę za darmo, a centrala dalej stoi

- Woda w basenie jest, meble ustawione, wystarczyłyby dwa dni sprzątania i można wpuszczać ludzi  – mówił Wspólnocie w ubiegłym tygodniu wójt Kopyść. Wewnątrz są już gotowe pływalnie, zjeżdżalnia dla dzieci w kształcie różowego słonia, przebieralnie, toalety.

Brakuje tylko jednej rzeczy: odbioru technicznego. Tego jednak nie będzie, jeśli basen nie będzie miał drogi ewakuacyjnej.

A to nie może powstać, bo na tej działce swą centralę telefoniczną ma Orange. Urządzenia są w niewielkim budynku należącym do gminy. Umowę na jego użytkowanie z Orange dyrektor szkoły w Wólce Rokickiej rozwiązała już w czerwcu 2016 roku, ale dotychczas firma nie przeniosła centrali.

- Występowaliśmy z prośbą o przeniesienie centrali po raz pierwszy w kwietniu ubiegłego roku, potem w czerwcu, bez skutku. Nawet na własny koszt wykonaliśmy fundamenty pod szafkę energetyczną  – mówi Krystian Woś, kierownik projektu z firmy Skanska, która wybudowała basen. Wszystko jednak na nic. Centrala Orange jak stała, tak stoi. A to bardzo przeszkadza  – najpierw w budowie, teraz w odbiorze inwestycji.

- Podczas budowy musiał wjeżdżać ciężki sprzęt, dźwigi, musiały tak manewrować, żeby omijać centralę  – mówi wójt Kopyść. Mimo tej przeszkody budowę udało się dokończyć. Gorzej jest z odbiorem.

- Straż pożarna nie dokona odbioru basenu, dopóki nie będzie drogi pożarowej o szerokości 4,5 metra  – mówi wójt. A przez stojący ciągle budynek centrali taka droga nie może powstać.

- W basenie jest woda, teoretycznie nic nie powinno się zapalić. Ale są np urządzeni.a gazowe  – mówi wójt Krzysztof Kopyść. W obecnej sytuacji samochód strażacki miałby problem z dojazdem do budynku basenu. 

Przeniosą centralę do końca maja 

Krzysztof Kopyść zaprosił media, w tym Wspólnotę, na teren budowy w środę 9 maja. Był tam obecny także przedstawiciel Orange.

- Ten budynek jest do usunięcia  – powiedział tylko. Potem wójt zaprosił media na obejrzenie basenu, po jego zwiedzeniu okazało się, że przedstawiciel Orange szybko odjechał. Ok. 10:30 zadzwonił do wójta i poinformował, że około 13:00 zadzwoni ponownie. Wtedy będzie wiedział, jaką decyzję podjęli jego zwierzchnicy. 

- Skierujemy sprawę do sądu wspólnie ze Skanska, będziecie musieli zapłacić  – powiedział przedstawicielowi Orange wójt w rozmowie telefonicznej.

- Sprawę przekazaliśmy prawnikom  – mówi wójt. Dopiero po usunięciu budynku centrali będzie możliwe określenie, jakie straty poniosły gmina i firma Skanska. A każdy dzień generuje nowe koszty. To obsługa, prąd, filtracja wody.

Orange: przepraszamy za opóźnienia

O przyczynę opóźnienia i termin zakończenia prac zapytaliśmy rzecznika Orange.

- Bardzo przepraszamy za opóźnienia. Mimo naszej dobrej woli, niestety natrafiliśmy na kilka niesprzyjających okoliczności. Opuszczenie budynku i przeniesienie urządzeń było możliwe dopiero po wykonaniu nowej tzw. szafy abonenckiej. Kiedy byliśmy już do tego gotowi okazało się, że niezbędna jest jej przebudowa i podwyższenie fundamentu. Było to związane z podniesieniem terenu przy budowie basenu. Gdybyśmy tego nie zrobili, szafie groziłoby zalanie. Nie sprzyjała nam też pogoda. Prace mogliśmy rozpocząć dopiero po zakończeniu mrozów. Na przedłużenie prac wpływ miała także kolizja z nowo wybudowanym przyłączem energetycznym do stacji transformatorowej, która została wybudowana na trasie planowanej kanalizacji i naszego przyłącza energetycznego. To z kolei wymagało powtórnego uzyskania pozwolenia na budowę. Zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest dla lokalnej społeczności uruchomienie basenu. Niemniej musimy postępować zgodnie z prawem i należytą ostrożnością, gdyż do infrastruktury tam znajdującej się podłączonych jest ponad 150 klientów Orange Polska, którym zapewniamy łączność, także w trakcie trwających prac. Prace planujemy zakończyć do końca maja  – odpowiedziało Biuro Prasowe Orange Polska.

- Rozmawiałem z przedstawicielem Orange, powiedział to samo, że prace skończą do końca maja. Rozbiórka tego budynku zajmie dwa dni, potem nawiezienie piachu, utwardzenie. Zgłoszenie odbioru  – nadzór budowlany ma na jego wykonanie 14 dni, straż pożarna też 14 dni, Sanepid 21 dni. Basen może być oddany do użytku najwcześniej w czerwcu  – mówi wójt Krzysztof Kopyść.

Sztandarowa inwestycja gminy

Budowa basenu w Wólce Rokickiej ma kosztować 12,3 milionów złotych, z czego 9 milionów pochodzi z budżetu Lublina. Dotacja jest rekompensatą za możliwość dalszego składowania śmieci na wysypisku w Rokitnie.

Na basen czekają nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale także dzieci z terenu gminy, dla których przewidziano obowiązkowe lekcje pływania. Na basen dojadą dwoma fabrycznie nowymi autobusami, które już kursują.  

W skład kompleksu kąpielowego wchodzi basen pływacki o długości 24 m (cztery tory o szerokości 2 m). W najgłębszym miejscu ma 1,8 m, w najpłytszym 1,2 m. Brodzik dla dzieci ma   ponad 11 m2, a basen rekreacyjny (głęboki od 0,9 do 1,2 m) - 81,5 m2. W strefie relaksu są dwie wanny z hydromasażem dla min. 6 osób, sauna sucha i mokra oraz zjeżdżalnia basenowa wewnętrzna.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE