Reklama

Reklama

Wędkarz z Lubartowa omal nie utonął. Uratowali go strażacy z OSP Dratów

Opublikowano: śr, 24 lis 2021 14:25
Autor:

Wędkarz z Lubartowa omal nie utonął. Uratowali go strażacy z OSP Dratów - Zdjęcie główne

Przewrócone łódki następnego dnia po akcji z rozlewiska ściągnął Piotr Saczewa

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje lubartowskie Łódka przewróciła się, gdy wstał poprawić siedzisko. "Po 1,5 godz. w lodowatej wodzie byłem sztywny" - - opowiada wędkarz, który zawdzięcza życie druhom OSP Dratów.

Reklama

Uratowani mężczyźni w ubiegłym tygodniu wyszli ze szpitala. Odzyskali siły i czują się dobrze.

Pan Wacław, 64-letni wędkarz z gminy Lubartów opowiedział "Wspólnocie" jak ze swoim bratem stryjecznym, 71-letnim Zdzisławem z Lublina znalazł się w śmiertelnej pułapce lodowatej wody rozlewiska w Dratowie Nowej Wsi.

Tam w sobotę, 13 listopada wędkarze łowili ryby na głębokiej wodzie. Każdy w swojej łódce. Wiatr dmuchał, na wodzie tworzyły się fale. Pan Wacław spojrzał na zegarek: była za pięć dwunasta.

 

Gdy złapał się drugiej łódki, też się wywróciła

- Już mieliśmy się zbierać do domu. Wstałem, żeby tylko poprawić siedzisko. Wtedy łódka zagibotała się i jakoś przechyliła. I nagle cyk: jestem w wodzie. W dodatku znalazłem się pod łódką. Brat mi jakoś pomógł i wydobyłem się na powierzchnię, ale nie mogłem płynąć ze względu na ciężar namoczonych ubrań – opowiada pan Wacław.

- Złapałem się łódki brata i ona też się przewróciła. Wtedy obydwaj znaleźliśmy się w wodzie. Brat mówił: "Waciu, nie uratujemy się, nie ma szans!". Przyznałem mu rację. Nie byliśmy stanie się uratować. Łódki mieliśmy zakotwiczone. Wołaliśmy o pomoc, wiedząc, że jeśli nie przyjdzie, to zostało nam już tylko czekanie na śmierć – dodaje.

Traf chciał, że około godz. 13, kiedy mężczyźni byli już dobrą godzinę w lodowatej wodzie, obok rozlewiska przejeżdżał mieszkający niedaleko druh OSP Dratów Mirosław Źrubek, którego uwagę przykuło pływające w wodzie wiadro z przynętą.

 

Całość artykułu w papierowym wydaniu Wspólnoty

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 9 dni temu | ocena +0 / -0

    mieli szczęście

    Mieli szczęście, że ktoś zareagował i udzielił im pomocy, bo w mojej miejscowości co prawda osoba nadużywająca pomocy w nocy weszła do zamulonego stawu i nie mogąc wyjść wolała o pomoc ok. 7 godzin i sąsiedzi tego stawu nie pomogli mu chociaż prawdopodobnie słyszeli jego wołanie o pomoc. I to najgorsze jest to, że to były osoby najbardziej chodzące... Rozwiń

    • 6 dni temu | ocena +0 / -0

      pomyłka

      wkradł się błąd - nadużywająca alkoholu