Mieszkańcy kilku miejscowości gminy Niemce od lat borykają się z cyklicznymi przerwami w dostawie wody. Problemy nasilają się w porze letniej, ale w tym roku braki są szczególnie dotkliwe i długie.
Ostatnie niedostatki wody przelały szalę goryczy i trzyosobowa delegacja grupy mieszkańców postanowiła spotkać się z Marianem Goliankiem, wójtem gminy Niemce. O dramatycznej sytuacji informowano też na platformach społecznościowych. Powiadomiono również media.
Dwa lata powinno wystarczyć na rozwiązanie problemu
- Mieszkam w Woli Krasienińskiej od sześciu lat i zawsze były problemy z wodą - opowiadał Sebastian Rak, organizator spotkania u wójta. – Jednak ostatnie przerwy odczuliśmy szczególnie boleśnie. We wtorek nie było wody od godziny 19 do 22, może 23. Taki scenariusz to jest standard. Innego dnia wody nie było już od 17. W sobotę od 14, a w niedzielę już rano w kranach było sucho. W takich warunkach trudno o komfort życia. Trzeba czekać, aż woda się pojawi lub wcześniej zbierać w naczyniach. Dlatego zdecydowaliśmy się na wizytę u wójta Mariana Golianka i muszę przyznać, że nie było to miłe spotkanie. Moim zdaniem dwa lata, to wystarczająco dużo czasu, aby rozwiązać problem. Głosowałem na pana Golianka, jak wielu innych mieszkańców z tej okolicy. Poprzedni wójt dbał o Dys, myślałem, że nowy wójt, którego dom widzę ze swojej posesji, rozwiążą nasze kłopoty. Prosiłem o spotkanie z innymi mieszkańcami, o informacje w mediach społecznościowych a nie tylko na stronie gminy, ale wójt był na "nie". Ciekawe, że po naszej wizycie informacje jednak pojawiły się w portalach społecznościowych. Mam wrażenie, że traktowano nas z góry.
Jak relacjonuje mieszkaniec wójt trudną sytuację tłumaczył wieloletnimi zaniedbaniami poprzedników, coraz większą liczbą domów i nieracjonalnym zużyciu wody (nawadnianie trawników, wypełnianie basenów – red.).
- Chcę tylko przypomnieć, że Marian Golianek wcześniej przez lata pełnił funkcję dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej w Niemcach i doskonale orientował się w realiach. Przecież pozwolenia na budowy wydawano. Wprawdzie mamy obietnice, że sytuacja się poprawi, ponieważ nowe studnie są gotowe, brakuje tylko odpowiednich pozwoleń, jednak nasza cierpliwość jest na wyczerpaniu - dodaje
Inna z mieszkanek gminy Niemce opowiadała w telewizyjnej relacji, jak sobie radzi z niedoborami wody. Musi ją wcześniej gdzieś zgromadzić, później podgrzać do kąpieli. Cała rodzina myje się w tej samej wodzie, która później jest wykorzystywana do spłukiwania toalety.
Wójt: przepisy, awaria ale problem będzie rozwiązany
- Sądzę, że w ciągu miesiąca, może dwóch miesięcy rozwiążemy problem – powiedział Marian Golianek, wójt gminy Niemce. – Odwierty nowych studni są gotowe i teraz czekamy tylko na pozwolenia wodno-prawne, aby nowe ujęcia podłączyć do sieci. Pragnę przypomnieć, że kiedy objąłem urząd wójta, na początku maja, natychmiast zająłem się kwestią studni w okolicach Krasienina Kolonii. Już 28 czerwca mieliśmy zabezpieczone środki na inwestycję. Trzeba było jednak sporządzić dokumentację, wykonać odwierty, załatwić formalności. To pochłania dodatkowy czas. Przepisów nie możemy ominąć. Zamieszczamy też odpowiednie informacje na stronie gminy o przerwach w dostawie wody. Prosimy o oszczędzanie, m.in. ograniczanie nawadniania trawników. Wie pan jaki był efekt ostatniego apelu zamieszczonego na stronie gminy? Przed ogłoszeniem zużycie wody z danego ujęcia wynosiło 70 m3 w godzinach od 18 do 21. Po ogłoszeniu zużycie... wzrosło do 100 m3. I jeszcze jedno. Ostatnie kłopoty spotęgowała awaria. Zanim została usunięta przez elektryka, zasoby zgromadzonej wody znacznie zmalały.
Ogłoszenia na gminnej stronie rzeczywiście pojawiają się cyklicznie, nie tylko w tym letnim sezonie. Jednak wielu mieszkańców i tak skarży się na niewystarczającą komunikację i arogancję władzy. – Bardzo żałuję, że nie nagrywałem ostatniej rozmowy – wyjaśnił wójt gminy Niemce. Słowa kierowane pod moim adresem nie były zbyt miłe, mówiąc delikatnie. W takiej atmosferze trudno o merytoryczną dyskusję.
Według informacji wójta problemy mogą być rozwiązane dopiero za miesiąc lub dwa. A przed nami kolejne fale upałów. Jak gmina zamierza pomóc mieszkańcom w tym trudnym czasie? Zapewniono nas, że w razie potrzeby woda, która może być wykorzystywana do kąpieli, toalet, będzie dowożona beczkowozami lub wozami strażackimi. Z kolei woda pitna będzie butelkowana lub w workach foliowych. Władze gminy wykonały kroki, aby zabezpieczyć odpowiednią ilość wody.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.