Reklama

Reklama

Powiat lubartowski: Dyrektor szpitala obniżył swoje zarobki. Co z pensjami pracowników?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: DSM

Powiat lubartowski: Dyrektor szpitala obniżył swoje zarobki. Co z pensjami pracowników? - Zdjęcie główne

Mirosław Makarewicz, dyrektor szpitala w Lubartowie (na zdj. z prawej) złożył w poniedziałek wniosek o obniżenie swoich poborów na ręce starosty Tomasza Marzędy (na zdj. z lewej) | foto DSM

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje lubartowskie Wobec złej sytuacji finansowej szpitala w Lubartowie Mirosław Makarewicz podczas konferencji prasowej złożył wniosek o obniżenie swojej pensji. - Wizja bankructwa jest groźbą realną, chcemy temu wspólnie zaradzić - przyznaje starosta Tomasz Marzęda. Dlatego dyrekcja szpitala wyszła z propozycją obniżenia zarobków pracowników.

Reklama

Niepokojące prognozy co do przyszłości szpitala w Lubartowie płynęły w ostatnich tygodniach ze Starostwa Powiatowego, które nadzoruje pracę SPZOZ-u. Starosta Tomasz Marzęda mówił bez ogródek, o czym informowaliśmy na łamach "Wspólnoty Lubartowskiej" o widmie bankructwa szpitala, co na dno miałoby pociągnąć też sam powiat.

W poniedziałek Starostwo i dyrekcja szpitala zwołały wspólną konferencję prasową, na której informowały o obecnej sytuacji SPZOZ-u.

- Żeby uciąć wszelkie spekulacje, bo dużo emocji narosło wokół szpitala. Część z nich żyje swoim życiem, a to nie służy pracy szpitala i Starostwa Powiatowego. Mamy obowiązek rzetelnego przekazu informacji - powiedział starosta Tomasz Marzęda. - Szpital miał okres świetności w latach 80-tych, od lat 90-tych finansowo staczał się po równi pochyłej w dół. Obecnie dyrektor zmaga się z trudną sytuacją finansową, poziom kosztów nie bilansuje się, straty wynoszą 2 mln zł miesięcznie. Wizja bankructwa jest groźbą realną, chcemy temu wspólnie zaradzić - dodawał.

Przedstawiciele władz powiatu i dyrektorzy szpitala zwracali uwagę, że ostatnie podwyżki wynagrodzeń medyków zarządzone przez Rząd RP szpitale muszą pokryć samodzielnie. Wśród powodów trudnej sytuacji wymieniali także inflację czy rosnące koszty energii.

- Byliśmy lekko nad kreską, ale znów wpłynęły na nas negatywnie czynniki ekonomiczne, kryzys. Procedury są zbyt nisko wyceniane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, to ogólnopolski problem. Próbujemy gonić płynność finansową. Dlatego wprowadzamy radykalne działania naprawcze - zadeklarował Mirosław Makarewicz, dyrektor szpitala w Lubartowie.

- Wykonanie kontraktu z NFZ nasz szpital ma na bardzo dobrym poziomie, jesteśmy w czołowej czwórce w województwie lubelskim. Wykonano w szpitalu ważne inwestycje: agregat prądotwórczy, instalacja tlenowa, zapasowe źródło wody. Od 10 lat trzeba było to zrobić, bo szpital mógłby zostać przez to zamknięty. Teraz możemy się rozwijać - dodawał Tomasz Kędra, wicedyrektor szpitala w Lubartowie.

Jedną z dróg do osiągnięcia lepszej kondycji finansowej szpitala ma być ograniczenie zarobków pracowników.

- Rozmawiamy ze związkami zawodowymi, przedstawiliśmy im swoje propozycje. Jest już pozytywny oddźwięk. Pewne działania trzeba będzie wprowadzić. Słyszymy, że szpitale w Kraśniku, Janowie Lubelskim i Puławach wypłacają tylko wynagrodzenie zasadnicze... - przyznał dyrektor.

Mirosław Makarewicz złożył też w poniedziałek niecodzienny wniosek. Wystąpił o obniżenie swojej pensji.

- To wniosek o zmniejszenie mojego wynagrodzenia, jako dowód dbałości o losy szpitala. Chcę zacząć od siebie. Każdy grosz pomoże. Może zaskoczyłem starostę, ale uważam, że w obecnej sytuacji trzeba coś sobie odjąć - powiedział dyrektor szpitala. - To moja dobrowolna decyzja, nosiłem się z takim zamiarem od jakiegoś czasu. Zarząd Powiatu nie naciskał, nic o tym nie wiedział - podkreślał Mirosław Makarewicz.

Wniosek złożył na ręce siedzącego obok Tomasza Marzędy.

- Dyrektor zasługuje na znacznie wyższe zarobki. Ale przyjmujemy ten wniosek. Jeśli dyrektor wyprowadzi szpital na plus, jego zarobki zostaną podniesione - zadeklarował Tomasz Marzęda.

O ile obniży się wynagrodzenie szefa szpitala? - zapytaliśmy.

- O ponad 20 procent - usłszeliśmy w odpowiedzi na konferencji prasowej. Później Mirosław Makarewicz doprecyzował, że chodzi o 10 proc.

- To kilka tysięcy złotych - zdradził na konferencji Tomasz Marzęda. 

Dotychczas Mirosław Makarewicz zarabiał ponad 20 tys. zł brutto miesięcznie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy