Szczątki dwudziestu siedmiu nieznanych z nazwiska osób zamordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej odkryto w 2024 r. podczas budowy drogi S 19. Dziś w Rokitnie odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar zbrodni. Zorganizowali je IPN, Urząd Wojewódzki w Lublinie, Urząd Gminy Lubartów, parafia Matki Bożej Królowej Polski w Rokitnie. Mszę świętą w intencji pomordowanych odprawił ks. Stanisław Kryszczuk. W kazaniu przypomniał historię niemieckiej zbrodni z 1940 r.
Marsz śmierci
- Wśród pomordowanych znaleziono symbole wiary chrześcijańskiej, medaliki, krzyżyki. Każdy człowiek, co wynika z prawa naturalnego, a tym bardziej bożego, ma prawo do życia, szczęścia, do miłości. Ma prawo do godnej śmierci i godnego pochówku. Niestety, przez ten czas II wojny światowej, gdy Niemcy mordowali naszych rodaków, wielu nie było to dane. Disiaj oddajemy im cześć. Nie znmay ich z imienia ani z nazwiska, ale Bóg ich zna. Oni chcieli żyć, być szczęśliwi. Może mieli plany, nie spodziewali się, że nagle odbiorą ich od rodzin. Oni zostali rzuceni do ziemi. Dobrze, że istnieją instytucje państwowe, które troszczą się o pamięć, tę historyczną, o pamięć o tych, którzy zginęli. Wiemy, że w polskiej pamięci historycznej, w tradycji państwowej, ofiary te są traktowane z najwyższym szacunkiem jako bohaterowie, męczennicy, którzy oddali życie za ojczyznę.
Na początku wojny i okupacji Polski, armia niemiecka dokonywała zbrodni na polskich żołnierzach i ludności cywilnej poprzez jej masowe rozstrzeliwania. Wiemy z opisów historycznych o tych wydarzeniach, które odnoszą się do podlaskiego marszu śmierci ze stycznia i lutego 1940 r. Ofiarami tej zbrodni byli obywatele polscy, jeńcy wojenni z kampanii wrześniowej narodowości żydowskiej, których Niemcy brutalnie pędzili trasą z Lublina do Ciecierzyna, Lubartowa, Parczewa, aż do Białej Podlaskiej. W styczniu 1940 r. Niemcy zlikwidowali obóz jeniecki przy ul. Lipowej w Lublinie. Dokonali selekcji oddzielając jeńców deklarujących narodowość polską od tych pochodzenia żydowskiego. Polacy mieli być wywiezieni na roboty do Rzeszy Niemieckiej, jeńcy narodowości żydowskiej do obozu pracy w Białej Podlaskiej. Niektórzy Polacy nie chcieli być wywiezieni, woleli być w Polsce w obozach pracy. Deklarowali się jako pochodzenia żydowskiego. Nie wiemy dokładnie jak to było, ale wiemy, że ten marsz miał miejsce na początku roku 1940. 6 stycznia z Lublina pędzono kolumnę złożoną z 627 jeńców pod eskortą SS w kierunku Lubartowa. Marsz odbywał się w strasznych warunkach estremalnego mrozu i głodu. Niemcy bez litości rozstrzeliwali każdego, kto opadł z sił lub próbował ucieczki - mówił ks. proboszcz.
Szczątki odkryte przy budowie drogi
Na zakończenie mszy głos zabrał m.in. wójt Jarosław Budka.
- Przed chwilą w tej świątyni modliliśmy się za dwudziestu siedmiu naszych rodaków zamordowanych w czasie II wojny światowej. Ich szczątki zostały odnalezione podczas budowy drogi S 19 w Rokitnie na terenie gminy Lubartów. To niezwykły i przejmujący moment. W miejscu, gdzie powstaje droga prowadząca nas ku przyszłości, odnaleźliśmy świadectwo tragicznej przeszłości. Jako wójt gminy Lubartów jestem szczególnie poruszony tym, że ta historia wydarzyła się na naszym terenie, na naszej ziemi. Trudno w tej chwili nie pomysleć o tym, że przez tyle lat spoczywali w bezimiennej mogile ludzie, o których nikt nie mógł powiedzieć: to jest mój ojciec, moja matka, moja siostra, mój brat. 27 osób, 27 ludzkich historii, których nie znamy. Dlatego dzisiaj chciałbym powiedzieć tym dwudziestu siedmiu nieznanym: nie znamy waszych nazwisk, ale jesteście nasi. Nie znamy waszej historii, ale bedziemy pamiętać waszą ofiarę. Nie wiemy skąd dokładnie przyszliście, ale dziś wracacie do polskiej ziemi, której broniliście swoją obecnością, swoim życiem i swoją śmiercią. Dlatego dzisiejsza uroczystość jest czymś więcej, niż tylko pogrzebem. To moment, w którym po kilkudziesięciu latach przywracamy pomordowanym godność i miejsce w naszej wspólnej pamięci. Jako mieszkaniec tej ziemi jestem ogromnie dumny z tego, że nasza wspólnota może być częścią tak ważnego wydarzenia - powiedział wójt.
Po mszy szczątki dwudziestu siedmiu bezimiennych ofiar niemieckiego terroru złożono na cmentarzu parafialnym w Rokitnie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.