Rok temu na czele pochodu spod kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy jechali dwaj konni husarze. Pojawili się na uroczystości dzięki inicjatywie radnego Krzysztofa Sroki. Nawiązał on kontakt z posłem Markiem Jakubiakiem, który jest miłośnikiem polskiej husarii. Poprzez kancelarię Sejmu poseł pokierował radnego do Lubelskiej Chorągwi Husarskiej, z którą radny Sroka i radny gminny Łukasz Żmuda ustalili szczegóły udziału husarii w lubartowskich obchodach.
Wiecej husarii i nie tylko
Husarze będą i w tym roku.
- Mieliśmy dwóch jeźdźców konnych, teraz będziemy mieli trzech - zapowiedział radny Sroka na ostatniej sesji Rady Miasta. Husarze to nie wszystko.
- Oprócz tego będą pojazdy z epoki, czyli motocykle wojskowe oflagowane, potem będą jeepy oflagowane, na których będą zasiadać dzieci z naszych szkół podstawowych - mówił radny na sesji.
Rok temu udział husarzy w paradzie był możliwy dzięki wsparciu trzech samorządów - miejskiego, gminnego i powiatowego, pomogli też mieszkańcy. Krzysztof Sroka zaapelował do samorządów o wsparcie także w tym roku. Jak mówił, każdy, kto wesprze wizytę husarii w Lubartowie otrzyma indywidualne podziękowanie, ale na razie nie ujawnia, w jakiej formie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.