Do wójta gminy Firlej zgłosiło się Lubelskie Centrum Małych Zwierząt, które jest zainteresowane zakupem kilku działek o łącznej powierzchni 2,5 ha w Przypisówce, za biogazownią. Tereny należą do kilku właścicieli. Lubelskie przedsiębiorstwo wystąpiło do wójta z wnioskiem o "wydanie opinii dotyczącej możliwości wydania decyzji w zakresie prowadzenia spalarni zwłok zwierzęcych lub ich części w miejscowości Przypisówka". Jak napisano we wniosku, spalanie zwłok zwierzęcych będzie się odbywało metodą termiczną w piecu krematoryjnym gazowym. Działki, którymi jest zainteresowane przedsiębiorstwo , są objęte planem zagospodarowania gminy Firlej jako tereny projektów przemysłowych i z dopuszczeniem mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Lubelskie Centrum Małych Zwierząt prowadzi już podobną spalarnię w Lublinie.
Boją się krematorium dla tysięcy zwierząt
Tego zakładu nie chcą u siebie samorządowcy ani mieszkańcy Przypisówki. Radny Radosław Janczara zorganizował spotkanie, na które przyszli wójt Grzegorz Siwek, przewodniczący Rady Gminy Marian Gajownik, sołtys Przypisówki Grzegorz Woliński. Przybyło około 150 mieszkańców wsi. Przyjechali radni z Lubartowa – Krzysztof Sroka i Paweł Sokół wraz z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Jackiem Tomasiakiem. W spotkaniu uczestniczyły przedstawicielki Alternatywnego Biura Nieruchomości z Lublina, które zajmuje się transakcją między Lubelskim Centrum Małych Zwierząt a właścicielami terenów, które przedsiębiorstwo chce kupić. Tylko przedstawicieli potencjalnego inwestora nie było.
- Zrobię wszystko, aby ta inwestycja nie powstała – zaczął spotkanie wójt Grzegorz Siwek. - W moim przekonaniu to jest dopiero początek. Mówi się o spalaniu małych zwierząt. Moje obawy dotyczą całego tego terenu. Mamy 2,5 ha. To co mi przedstawiali panowie (przedstawiciele przedsiębiorcy – przyp. Red.) to jest budynek 15x20 m., który potrzebuje maksymalnie 40 arów. Po co kupować 2,5 ha za 1,5 mln zł pod 40 arową inwestycję? Ja się z tym nie zgadzam. Na początku decyzja będzie na małe zwierzęta. Natomiast jeśli wydamy decyzję na spalarnię małych zwierząt, a będą właścicielami tych gruntów, to zrobią sobie krematorium. Tak jak do Lublina nie przywiozą 1,5 – 2 tys. tuczników, ponieważ Lublin tego nie przyjmie, tak do Przypisówki po zbudowaniu tego zakładu będą mogli przywieźć. Oczywiście nie spalą tego w ciągu jednej doby tylko w ciągu miesiąca – dwóch i gdzieś to będzie musiało leżeć. Tak jak nie obawiam się technologii spalania samej z siebie, bo naprawdę z tych pieców nie czuć nic, obawiam się składowania. Nie jestem w stanie się zgodzić na jakiekolwiek inwestycje, które mają ten wymiar. Zaczyna się od małych, a kończy na krematorium nie tylko dla zwierząt – mówił wójt Siwek
Dla pochowania królika nie kupuje się 2,5 ha
Wypowiedziały się przedstawicielki Alternatywnego Biura Nieruchomości, które zajmuje się sprzedażą spornego terenu.
- Co prawda niewiele wiemy na temat inwestycji. Od początku mamy informację na temat spopielarni dla zwłok zwierząt towarzyszących (chomik, królik). Co się wydarzy nie wiemy, chcemy się zapoznać z państwa opinią – mówiły. Według nich do powstania takiego zakładu jest potrzebna tylko zgoda Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej, nie jest potrzebna decyzja środowiskowa.
- Dla królika nie kupuje się 2,5 ha – odpowiadał wójt. Powtarzał swoje obawy, że jeśli przedsiębiorca będzie już właścicielem terenu, rozbudowa zakładu do krematorium obsługującego nawet całą Polskę.
Z podpowiedzią dla gminy wystąpił Jacek Tomasiak.
- Jeśli panie sprzedadzą tej firmie działkę, a pan wójt będzie blokował inwestycję przez 2 - 3 lata, inwestycja i tak powstanie. Ale jeżeli jest wola wójta, poprosiłbym, żeby wziąć pana projektanta, który wam projektuje plan ogólny. Można zmienić część opisową. W części opisowej można na takim terenie zrobić wyłączenia. W tym przypadku wydaje mi się, że można w części opisowej dokonać wyłączenia spalarni zwierząt - proponował.
200 podpisów pod protestem
Mieszkańcy Przypisówki wystosowali pismo protestacyjne, w którym napisali:
- Zgłaszamy stanowczy sprzeciw przeciwko wydaniu decyzji pozwolenia na budowę spalarni zwłok zwierzęcych w Przypisówce. Nie pozwolimy na taką inwestycję w naszej miejscowości. Nie wierzymy, że inwestor będzie dokonywał spopielania tylko i wyłącznie zwierząt domowych w deklarowanym we wniosku rodzaju, a tym bardziej ilościach - napisali mieszkańcy wsi. Pod protestem podpisało sie ponad 200 osób.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.