Wójt złapany przez policję na jeździe po pijanemu
W całej tej sprawie są dwa bulwersujące opinię publiczną elementy. Pierwszym jest to, że wójt gminy Niedźwiada wsiadł za kierownicę mając w organizmie ponad 1 promil alkoholu. Drugim jest łagodny wyrok wydany wobec Marka Kubika przez Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim, czyli warunkowe.
Przypomnijmy: 20 grudnia ub.r. policjanci zatrzymali Marka Kubika do kontroli w miejscowości Tyśmienica (pow. parczewski). Badanie wykazało, że wójt gminy Niedźwiada miał w organizmie 1,11 promila alkoholu przy pierwszym badaniu, przy drugim już 1,18 promila.
Prokuratura Rejonowa w Parczewie oskarżyła Marka Kubika o jazdę w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawę rozstrzygał Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim.
Łagodny wyrok dla wójta. Bo m.in. miał duże poparcie w wyborach, a w gminie są inwestycje
Wyrok został ogłoszony 17 marca. Sędzia Dorota Domańska - prezes radzyńskiego sądu i przewodnicząca Wydziału Karnego w tym sądzie - postępowanie karne wobec oskarżonego warunkowo umorzyła na dwa lata. Orzekła wobec Marka Kubika zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na rok i zobowiązała wójta Niedźwiady do zapłacenia 20 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Niezwykle ważne w tej sprawie było to, że wójtem nie może być osoba prawomocnie skazana za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. Tymczasem warunkowe umorzenie pozwalało Markowi Kubikowi zachować stanowisko.
Duże kontrowersje wzbudziła argumentacja sędzi Doroty Domańskiej. Wskazywała, że za umorzeniem sprawy prowadzenia przez Marka Kubika auta po pijanemu, gdy stan nietrzeźwości oskarżonego dwukrotnie przekroczył dozwolony poziom, wpływ miały m.in. zaufanie i poparcie społeczne dla wójta, jego wynik w ostatnich wyborach, realizowane inwestycje w gminie Niedźwiada, przejechanie przez oskarżonego tylko pięciu kilometrów, jazda przez oskarżonego po drodze kategorii powiatowej czy też przyjęcie, że nie była to "jazda bez celu".
Apelacja prokuratury w sprawie Marka Kubika
Wyrok nie był prawomocny. Nie zgodził się z nim prokurator, wyrok został zaskarżony w całości.
Prokurator postawił dwa zarzuty. Pierwszy to poczynienie ustaleń faktycznych z pominięciem okoliczności niekorzystnych dla oskarżonego, co do przebiegu i charakteru trasy jaką poruszał się oskarżony, rzeczywistej motywacji jego działania i możliwości skorzystania z pomocy innych osób, co skutkowało niezasadnym uwzględnieniem jedynie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego. Drugi to błąd w ustaleniach faktycznych dotyczących oceny stopnia winy oskarżonego i stopnia społecznej szkodliwości jego czynu, co skutkowało niezasadnym warunkowym umorzeniem postepowania karnego
- wyjaśnia prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Prokuratura oczekuje uznania oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu w akcie oskarżenia czynu i wymierzenia mu kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na dwa lata. Taki wyrok oznaczałby dla Marka Kubika pożegnanie ze stanowiskiem.
Ponadto prokurator w apelacji wnosi o ukaranie wójta grzywną w wysokości 4,5 tys. zł oraz świadczeniem pieniężnym na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 8 tys. zł. Apelację rozpatrzy Sąd Okręgowy w Lublinie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.